| Okładka | Opis |
![]() |
|
Szósty tom przygód Harry'ego Dresdena autorstwa Jima Butchera, zatytułowany "Krwawe Rytuały", pozwoli czytelnikowi nieco odpocząć od natłoku postaci i mnogości wątków, z którym mieliśmy do czynienia w „Śmiertelnych maskach”.
Thomas Right, inkub z Białego Dworu prosi detektywa, by ten wyświadczył przysługę jego znajomemu. W ten sposób Harry Dresden podejmuje się ochrony właściciela wytwórni filmów pornograficznych. To właśnie studio filmowe staje się areną przedstawionych wydarzeń, a wyjątkowo ekscytujące okoliczności skutecznie rozpraszają uwagę detektywa.
W tym utworze trup ściele się gęsto, a sprawa nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać na początku. Detektyw musi dawać odpór różnorakim zagrożeniom. Nie daje o sobie zapomnieć wampirzy Czarny Dwór, którego delegaci najwyraźniej moszczą sobie wygodne gniazdko w Chicago. W walce z nimi Dresden nie jest osamotniony, dzielnie pomagają mu Kinacid oraz porucznik Murphy. Kreacja tych postaci zasługuje na uwagę. Dzięki pełnym humoru dialogom stają się one wyraziste i interesujące, a rozmowy między nimi znakomicie rozładowują napięcie podczas masowej eksterminacji złych mocy. Mogłoby się wydawać, że przy takiej fabule utworu stale będzie się utrzymywać mroczna atmosfera, a tymczasem autor zaserwował czytelnikom całkiem sporo chwil wytchnienia od poważnego klimatu. Powieść tylko na tym zyskuje..
Ponadto, czytelnicy poszerzą swoją wiedzę na temat rodzinnych koligacji Harry'ego. On sam natomiast będzie musiał uporać się z pewnym egzystencjalnym problemem dotyczącym jego rodziców. To właśnie na tym wątku skupia się akcja powieści.. Jak wspomniano wyżej, w tej części cyklu dzieje się nieco mniej niż w poprzednich, a czytelnik nie jest co chwila zarzucany natłokiem nowych informacji. Spowolnienie tempa nie oznacza jednak wady, gdyżpoświęcenie uwagi innym aspektom prezentowanej historii wpływa na całokształt utworu pozytywnie - pozwala zagłębić się w świat oraz lepiej poznać bohaterów.
Tłumaczenie tego tomu, choć prezentuje się lepiej niż w przypadku ”Śmiertelnych Masek”, nadal pozostawia nieco do życzenia. Wydaniu pod względem technicznym również trochę brakuje do edytorskiego ideału - dość często można trafić na literówki, a miłe wrażenie, które daje okładka, jej tekstura oraz tłoczone litery tytułu, pryska po otwarciu książki. Papier jest gruby i szorstki, a sama książka rozpadła się po jednym czytaniu. Poprzedni tom wytrzymał choć tyle.
Ocena 7/10
"Krwawe Rytuały" to godna kontynuacja serii Jima Butchera, która powinna znaleźć się na liście obowiązkowych lektur każdego, kto zapoznał się z poprzednimi jej tomami. Wprawdzie nie należy spodziewać się szalonego tempa wydarzeń, czytanie i tak z pewnością da mnóstwo przyjemności!
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MAG.

