Recenzje


    Sopel t.1

    Literatura » Recenzje » Recenzje
    Autor: DarkFenrir
    Utworzono: 31.07.2012
    Aktualizacja: 31.07.2012


    Okładka Opis
    • Autor:
      Paweł Kornew
    • Tytuł oryginalny:
      Лед
    • Tłumacz:
      Rafał Dębski
    • Rok wydania:
      2008
    • Wydawca:
      Fabryka Słów
    • ISBN:
      978-83-7574-611-2

    Nietrudno się domyślić, że rosyjska tundra nie jest miejscem przyjaznym. Paweł Kornew wyszedł najwyraźniej z tego samego założenia i postanowił stworzyć świat Pogranicza – coś na kształt „dziury” w naszej rzeczywistości - jako wieczną zmarzlinę, gdzie tylko przez dwa miesiące w roku jest cieplej. Dorzućcie do tego więcej niż garść magii, techniki oraz kilka frakcji walczących o wpływy, a otrzymacie pierwszy tom „Sopla”.
     
    Od samego początku nie wiadomo, czym jest Pogranicze – wspomnienia Sopla na temat jego przybycia w to nieprzyjazne, najeżone niebezpieczeństwami miejsce ograniczają się do dwóch linijek tekstu, z których nic nie wynika (wiadomo tylko tyle, że poszedł on na stacji kolejowej do toalety, a gdy wrócił, znalazł się w obecnym położeniu). Na temat głównego bohatera wiadomo zaś tylko tyle, że posiada niezwykłą umiejętność pakowania się w potężne tarapaty – jego początkowe perypetie są niczym w porównaniu do problemów, które spotkają go w dalszej części fabuły.
     
    Pierwsza część „Sopla” tak naprawdę nie posiada żadnej fabuły – jest ona raczej przygotowaniem do rajdu na północ, w jaki zostanie wysłany Sopel wraz z kilkoma towarzyszami. W efekcie epizod ten ogranicza się raczej do załatwienia magicznej ochrony (w postaci różnorakich amuletów) i załatwieniu bieżących spraw w Forcie. W efekcie ów tom wprowadza dość spore zamieszanie, które zaczyna być powoli wyjaśniane dopiero w drugiej części książki.
     
    Sam Sopel to postać dość nietypowa – w Pograniczu można uznać go już za weterana, a mimo to nie wiadomo na jego temat tak naprawdę nic. Przeszłość bohatera odkrywana przez autora jest bardzo nieregularnie i wyrywkowo, nie pozwalając sklecić z tych strzępów informacji w miarę klarownego obrazu. Finalnie do końca nie wiadomo, czego można się po protagoniście spodziewać – z pewnością jednak potrafi on z zimną krwią zabić za byle głupstwo, co sam podkreśla. Jednakże nazwanie go zabójcą to ogromna przesada – żadna z cech jego osobowości nie wskazuje na to, by zadawanie śmierci sprawiało mu przyjemność. To raczej „rytuał” obecny w jego życiu, wykorzystywany przy sposobnej sytuacji.
     
    Dziwnym zabiegiem może wydawać się sam świat Pogranicza – Kornew rzuca nas w jego otchłań jak na głęboką wodę, nawet przez chwilę nie próbując rozwodzić się, czym ów świat jest. Wspomnienia prawdziwego świata są nieliczne i snute raczej jako temat do rozważań przy kolejnych porcjach wódki, nie zaś jako prawdziwe wspomnienia. Niestety, Pogranicze jest wielką niewiadomą praktycznie cały czas – autor koncentruje się wyłącznie na opowiedzeniu historii Sopla, tworząc wokół niego tętniący życiem świat z masą zależności i stronnictw, które pozostawia bez najmniejszego słowa wyjaśnienia. W efekcie to czytelnik musi domyślać się wielu informacji, bo tych w lekturze zwyczajnie nie znajdzie.
     
    Podzielenie pierwszego tomu cyklu Pawła Kornewa nie było udanym zabiegiem ze strony wydawcy – pierwsza część „Sopla” to wyjałowiona, pozbawiona większego sensu historia oryginalnego bohatera, który przez dziwny zbieg okoliczności zdołał wplątać się w większą kabałę, niż mógł przewidywać. Druga część pierwszego tomu przynosi trochę więcej swobody i akcji, jednak nadal można uznać recenzowaną powieść za przegadaną.

    Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękujemy:

     



    Komentarze

    Ten artykuł skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.




    Ten artykuł skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw