Wieść

Assassin's Creed Syndicate trafi do sprzedaży już 23 października
12.05.2015 o 21:51 / Dodał: Ingmar
No i stało się, Ubisoft ogłosił prace nad tegoroczną edycją gry o miejskich zabójcach. Assassin's Creed Syndicate przeniesie nad do Londynu epoki wiktoriańskiej, abyśmy mogli poprowadzić ciemiężoną klasę robotniczą ku wolności. Data premiery nastąpi już 23 października bieżącego roku.
Tytuł poprzednio znany był jako Assassin's Creed Victory, ale - jak widzimy - nazwa uległa zmianie. Moim zdaniem na gorsze, ale to już zakres kompetencji marketingowców Ubisoftu. Lepiej zobaczmy trailer, jaki dla nas przygotowali z okazji ogłoszenia prac:
Akcja gry zostanie osadzona w Londynie w roku 1868, czyli w samym sercu rewolucji przemysłowej. Do niej ma nawiązywać wątek przewodni: skupimy się na łączeniu sił ugrupowań robotniczych, mordowaniu burżuazji i arystokratów. Jeśli podążymy tym wątkiem myślowym, to wkrótce powinniśmy dostać Assassin's Creeda o rewolucji październikowej w Rosji. To jednak czysta spekulacja. Przyjrzyjmy się cechom charakterystycznym nadchodzącego Syndicate.
Produkcja będzie oferowała tylko kampanię dla jednego gracza. Zapomnijcie o trybie wieloosobowym z Black Flag czy kooperacyjnym podejściu z zeszłorocznego Unity. Jak mówią przedstawiciele Ubisoftu, studio postawiło na wykonanie jak najlepszej przygody jednoosobowej. Mamy otrzymać największe miasto w historii serii oraz najciekawiej poprowadzony scenariusz. Na tę chwilę wiemy, że wiktoriański Londyn będzie o około trzydzieści procent większy od Paryża czasów rewolucji.
Do dyspozycji otrzymamy dwie grywalne postaci: Jacoba i Evie Frye. Tak, to potwierdzone, zobaczymy postać kobiecą. Widać kontrowersje towarzyszące wydaniu Unity odbiły się echem nie tylko w środowisku dziennikarzy, ale również twórców.
Jacob jest charakteryzowany jako osoba pełna energii, spontaniczna, skora do bitki i nieco narwana. Evie ma być chłodna i skuteczna. To kolejna kobieta w serii - po Liberation i Chronicles: China - ale pierwsza w kampanii dużej odsłony. Wcześniej paniom przypadał udział w spin-offach. Dowiedzieliśmy się, że możemy dowolnie zmieniać bohaterów podczas swobodnej eksploracji miasta, ale misje fabularne zostaną ustawione "na sztywno". Męskim zabójcą pogramy dłużej, gdyż ma wystąpić nawet w trzech czwartych wszystkich misji.
Gra wprowadzi także nowe gadżety oraz bardziej brutalny system walki wręcz. Jacob lubi pastwić się nad wrogami i nacinać ich zakrzywionym ostrzem Kukri, nosi też kastety i rewolwer. Dużą nowością jest wystrzeliwana lina z harpunem, którą możemy kojarzyć raczej z Batmanem. Pomoże nam ona w eksploracji trudniej dostępnych i wyżej położonych miejsc.
Prace nad Assassin's Creed Syndicate trafiły do rąk Ubisoft Quebec, a to inne studio niż zwyczajowe Montreal. Najwyraźniej wydawca idzie śladami Activision i serii Call of Duty, zaczynając dzielić prace nad kolejnymi częściami na różne zespoły. Trudno się dziwić, tempo produkcyjne i tak jest zawrotne. Gra trafi na rynek już 23 października na PlayStation 4 oraz Xbox One. W przyszłości pojawi się także port na komputery PC.
Tytuł poprzednio znany był jako Assassin's Creed Victory, ale - jak widzimy - nazwa uległa zmianie. Moim zdaniem na gorsze, ale to już zakres kompetencji marketingowców Ubisoftu. Lepiej zobaczmy trailer, jaki dla nas przygotowali z okazji ogłoszenia prac:
Akcja gry zostanie osadzona w Londynie w roku 1868, czyli w samym sercu rewolucji przemysłowej. Do niej ma nawiązywać wątek przewodni: skupimy się na łączeniu sił ugrupowań robotniczych, mordowaniu burżuazji i arystokratów. Jeśli podążymy tym wątkiem myślowym, to wkrótce powinniśmy dostać Assassin's Creeda o rewolucji październikowej w Rosji. To jednak czysta spekulacja. Przyjrzyjmy się cechom charakterystycznym nadchodzącego Syndicate.
Produkcja będzie oferowała tylko kampanię dla jednego gracza. Zapomnijcie o trybie wieloosobowym z Black Flag czy kooperacyjnym podejściu z zeszłorocznego Unity. Jak mówią przedstawiciele Ubisoftu, studio postawiło na wykonanie jak najlepszej przygody jednoosobowej. Mamy otrzymać największe miasto w historii serii oraz najciekawiej poprowadzony scenariusz. Na tę chwilę wiemy, że wiktoriański Londyn będzie o około trzydzieści procent większy od Paryża czasów rewolucji.
Do dyspozycji otrzymamy dwie grywalne postaci: Jacoba i Evie Frye. Tak, to potwierdzone, zobaczymy postać kobiecą. Widać kontrowersje towarzyszące wydaniu Unity odbiły się echem nie tylko w środowisku dziennikarzy, ale również twórców.
Jacob jest charakteryzowany jako osoba pełna energii, spontaniczna, skora do bitki i nieco narwana. Evie ma być chłodna i skuteczna. To kolejna kobieta w serii - po Liberation i Chronicles: China - ale pierwsza w kampanii dużej odsłony. Wcześniej paniom przypadał udział w spin-offach. Dowiedzieliśmy się, że możemy dowolnie zmieniać bohaterów podczas swobodnej eksploracji miasta, ale misje fabularne zostaną ustawione "na sztywno". Męskim zabójcą pogramy dłużej, gdyż ma wystąpić nawet w trzech czwartych wszystkich misji.
Gra wprowadzi także nowe gadżety oraz bardziej brutalny system walki wręcz. Jacob lubi pastwić się nad wrogami i nacinać ich zakrzywionym ostrzem Kukri, nosi też kastety i rewolwer. Dużą nowością jest wystrzeliwana lina z harpunem, którą możemy kojarzyć raczej z Batmanem. Pomoże nam ona w eksploracji trudniej dostępnych i wyżej położonych miejsc.
Prace nad Assassin's Creed Syndicate trafiły do rąk Ubisoft Quebec, a to inne studio niż zwyczajowe Montreal. Najwyraźniej wydawca idzie śladami Activision i serii Call of Duty, zaczynając dzielić prace nad kolejnymi częściami na różne zespoły. Trudno się dziwić, tempo produkcyjne i tak jest zawrotne. Gra trafi na rynek już 23 października na PlayStation 4 oraz Xbox One. W przyszłości pojawi się także port na komputery PC.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
