Wieść


    Destiny - rok drugi i duże zmiany w arsenale

    19.07.2015 o 14:26 / Dodał: Ingmar

    Szykują się duże zmiany w arsenale Destiny. Wraz z rozpoczęciem roku drugiego niemal każda popularna broń przejdzie odświeżenie: większość starci swoją zabójczą potęgę, parę relików przeszłości znowu wróci do gry. Zmiany najmocniej uderzą w Throna, Ice Breakera, Black Hammera i Gjallahorna.

    Destiny oferuje naprawdę potężny arsenał, ale jeśli odpalimy typową aktywność z rodzaju endgame, to okaże się, że wszyscy latają z tymi samymi spluwami. W PvP co drugi gracz ma Thorna albo Red Death, które nieźle sprawdza się jako anty-Thorn. W PvE do rajdów często nie można się w ogóle załapać bez Gjallarhorna. Czasem drużyny ze stron LFG przyjmują, jeśli napiszemy w ogłoszeniu, że mamy Ice Breakera albo Black Hammera. Można powiedzieć, że silne bronie stały się pewnego rodzaju plagą, a grupa graczy, która ich używa, zaczęła stanowić zamknięty krąg.

    Sam biegałem z Ice Breakerem po aktywnościach PvE, ale nigdy nie zniżyłem się do używania Thorna w PvP. Przynajmniej dla mnie to symbol absolutnego braku umiejętności, a rozwalanie kolejnych graczy z Thornami ze zwykłej broni to czysta przyjemność. Dobra, przejdźmy do konkretów. Oto lista zmian, które trafią do gry w najbliższym dużym patchu. Kiedy wdrożenie? Jakoś na początku września, parę dni przed premierą dużego dodatku do Destinyy -  The Taken King.

    Artykuł o planowanych zmianach możemy znaleźć na oficjalnej stronie Bungie. Odpowiada za niego Jon Weisnewski, jeden z projektantów rozgrywki. Nowości jest naprawdę sporo, przyjrzymy się więc tylko najważniejszym.

    Najpierw same typy broni. Karabiny szturmowe wróciły do łask Bungie. Po ostatnich zmianach stały się zdecydowanie najsłabszym typem broni, teraz znowu mają dawać radę. Zwiększone zostaną obrażenia, zwłaszcza przeciwko wrogom sterowanym przez SI. Karabiny strzelające seriami staną się nieco skuteczniejsze w PvE, zyskają też podkręconą wielkość magazynków. Karabiny pół-snajperskie również otrzymają więcej naboi w magazynkach oraz lekkie zwiększenie obrażeń przeciw wrogom z SI. Pistolety mocno osłabną: staną się dużo mniej efektywne na dłuższe dystansy.

    Strzelby nieco osłabną, a co najważniejsze: stracą sporo na zasięgu. Po zmianach wprowadzonych przez House of Wolves dało się stworzyć coś w rodzaju strzelby na duży zasięg, która mocno utrudniała życie w PvP. Cóż, złote czasy shotgunów powoli się kończą, zmieni się samo działanie perków podkręcających zasięg. Fusion Rifle także nieco stracą na zasięgu, ale staną się lepsze na bliskich dystansach. Karabiny snajperskie prawie się nie zmienią. Perk "Final round" będzie działał jedynie po trafieniu w głowę, co lekko zmienia grę w aktywności PvP. Pociski z rakietnic zyskają nieco na wielkości obszaru eksplozji, ale odłamki będą dużo mniej skuteczne. Tyle zmian w ramach samych typów broni, dwie najważniejsze to: powrót do gry karabinów szturmowych oraz wyraźne pogorszenie pistoletów.

    Przyjrzyjmy się nowościom, jakie spotkają konkretne bronie egzotyczne (i jedną legendarną). Hard Light, czyli jeden z moich ulubionych karabinów szturmowych, zyska potężne usprawnienie. Ekstra! Ta broń dosłownie imituje Geth Pulse Rifle'a z serii Mass Effect, co budzi we mnie wiele dobrych wspomnień. Necrochasm chyba wreszcie będzie warty wygrindowania. Za każdym razem odpali eksplozję po udanym zabiciu przeciwnika strzałem w głowę. The Last Word po prostu osłabnie, Thorn stanie się dużo mniej skuteczny w PvP. Obrażenia pasywne, jakie zadaje ten pistolet, zostaną zmniejszone do 1/3, za to efekt będzie można nałożyć wielokrotnie. Hawkmoon również osłabnie. Ice Breaker będzie regenerował jeden pocisk co osiem sekund (wcześniej regenerował co pięć), więc nie będzie można aż tak nim spamować. Black Hammer już w ogóle nie regeneruje pocisków. Teraz wyciąga zapasową amunicję z naszego ekwipunku. Wreszcie, Gjallarhorn, prawdopodobnie najpotężniejsza broń PvE, ulegnie znacznemu osłabieniu. Nadal będzie zadawał potężne obrażenia od podstawowego uderzenia, ale siła mniejszych odłamków zostanie znacznie okrojona. Chyba powoli kończy się era solowania Croty. No, cóż, może to i lepiej?

    Zmiany oczywiście są kontrowersyjne, ale myślę, że generalnie poprawią nasze doświadczenia z Destiny. Gra po prostu stanie się bardziej przystępna. Będzie można podejść do Trials of Osiris bez Thorna i znaleźć drużynę do rajdu bez Gjallarhorna, Ice Breakera czy Black Hammera. Na ich wprowadzenie poczekamy do września, więc jest jeszcze okazja, by pobawić się tymi przegiętymi spluwami.

    Dodaj do Facebook Dodaj do Wykop Dodaj do Twitter

    Komentarze

    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.




    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw