Wieść

Destiny: The Taken King - Wszystko, co znajdzie się w trzecim DLC
07.07.2015 o 11:28 / Dodał: Ingmar
Już 15 września do sprzedaży trafi większe rozszerzenie do Destiny. The Taken King to początek roku drugiego w ramach dziesięcioletniego planu rozwoju marki. Pisaliśmy o kontrowersjach - o cenach DLC-ków i kampanii z Red Bullem - czas przyjrzeć się pełnej zawartości dodatku. Czy jest warty wydania 40 dolarów?
Podstawowa wersja Destiny wylądowała na rynku 9 września 2014 roku w wersjach na PlayStation 3, PlayStation 4, Xbox 360 oraz Xbox One. Od tego czasu otrzymaliśmy wiele pomniejszych, bezpłatnych łatek oraz dwa większe DLC-ki.
The Dark Below oferował dalsze misje związane z Hive'em oraz drugi rajd, a The House of Wolves skupiał się na losach Fallenów. Dostaliśmy w nim również tryb hordy, wysokopoziomowe wyzwania PvP oraz parę pomniejszych usprawnień, z których najważniejszym było wyraźne ograniczenie grindu. Teraz szykuje się większy dodatek. Podobno The Taken King bardziej przypomina pełną grę niż zwykły pakiet DLC. Zobaczmy, jaka zawartość do niego trafi.
Co powiedzieć o tych planach? Wyglądają nieźle. Nadal nie wiem, czy to materiał, na który warto wydać 40 dolarów, ale zdecydowanie nowi gracze powinni pomyśleć o wejściu jesienią do świata Destiny. Edycja "Legendary' zawierać będzie oryginalne Destiny, oba większe rozszerzenia z roku pierwszego oraz omawiany powyżej DLC The Taken King. W cenie 60 dolarów otrzymamy naprawdę rozbudowaną przygodę. Wydaje mi się, że to jest pierwsza, naprawdę rozsądna propozycja w historii tej marki. 220 złotych za grę konsolową oraz trzy większe dodatki to niezła inwestycja.
Podstawowa wersja Destiny wylądowała na rynku 9 września 2014 roku w wersjach na PlayStation 3, PlayStation 4, Xbox 360 oraz Xbox One. Od tego czasu otrzymaliśmy wiele pomniejszych, bezpłatnych łatek oraz dwa większe DLC-ki.
The Dark Below oferował dalsze misje związane z Hive'em oraz drugi rajd, a The House of Wolves skupiał się na losach Fallenów. Dostaliśmy w nim również tryb hordy, wysokopoziomowe wyzwania PvP oraz parę pomniejszych usprawnień, z których najważniejszym było wyraźne ograniczenie grindu. Teraz szykuje się większy dodatek. Podobno The Taken King bardziej przypomina pełną grę niż zwykły pakiet DLC. Zobaczmy, jaka zawartość do niego trafi.
- Nowe misje fabularne oraz zadania poboczne, w ramach których będziemy bronić układu słonecznego przed Oryxem i jego armią The Taken.
- Nowy typ scenariusza, który opowiedziany zostanie poprzez serię przerywników filmowych z udziałem postaci z osobowościami (wreszcie!).
- Nowe przedmioty egzotyczne: bronie, pancerze oraz zadania, które trzeba będzie wykonać, aby je zdobyć.
- The Dreadnaught jako nowa, duża lokacja. To wielki i rozbudowany statek Oryxa. Mapa pewnie będzie o wielkości porównywalnej do jednej z czterech planet (księżyc to w sumie nie planeta, ale okej) z oryginalnego Destiny.
- Nowy typ przeciwników, The Taken, wyposażony w nietypowe zdolności i bronie.
- Podkręcony limit poziomu doświadczenia wraz z nowymi sposobami na rozwój naszych bohaterów.
- Duża liczba nowych broni, pancerzy oraz umiejętności.
- Trzy nowe podklasy.
- Kolejne kooperacyjne misje typu Strike z dynamicznymi walkami z bossami.
- Odmienione trzy z dawnych Strike'ów. Dust Palace, Undying Mind oraz Cerberus Vae III zostaną przejęte przez armie Oryxa. Dodajmy, że dwa pierwsze to czasowe DLC-ki ekskluzywne dla konsol z rodziny Sony.
- Nowe mapy i tryby gry PvP: zobaczyliśmy już w akcji Rift jako mapę oraz tryb Meyhem.
- Trzeci grywalny rajd. Sześć osób wyruszy do walki z silnim przeciwnikiem. Z kim dokładnie? Zapewne to będzie sam Oryx, tytułowy The Taken King.
Co powiedzieć o tych planach? Wyglądają nieźle. Nadal nie wiem, czy to materiał, na który warto wydać 40 dolarów, ale zdecydowanie nowi gracze powinni pomyśleć o wejściu jesienią do świata Destiny. Edycja "Legendary' zawierać będzie oryginalne Destiny, oba większe rozszerzenia z roku pierwszego oraz omawiany powyżej DLC The Taken King. W cenie 60 dolarów otrzymamy naprawdę rozbudowaną przygodę. Wydaje mi się, że to jest pierwsza, naprawdę rozsądna propozycja w historii tej marki. 220 złotych za grę konsolową oraz trzy większe dodatki to niezła inwestycja.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
