Wieść


    E3 2015 - Call of Duty: Black Ops 3

    29.06.2015 o 16:33 / Dodał: Ingmar

    "PlayStation jest teraz nowym domem dla serii Call of Duty" - te słowa padły podczas konferencji Sony na tegorocznych targach E3. To był największy transfer imprezy. Od paru lat popularna seria FPS-ów gościła na prezentacjach Microsoftu. Teraz szyld się zmienił. Pierwszą grą, przy której odczujemy tę nową politykę wydawniczą, będzie Call of Duty: Black Ops 3. Możemy się spodziewać, że kolejne iteracje serii również będą mocniej promowane pod PlayStation 4.

    Zacznijmy odpowiedzi na proste pytanie: o co to całe halo? Przecież Call of Duty: Black Ops 3 trafi równolegle do sprzedaży na komputerach PC, PlayStation 4 oraz Xbox One. Owszem, absolutnie nie mówimy o tytule ekskluzywnym. Rzecz jest dużo bardziej subtelna, chociaż właśnie często w oparciu o te drobiazgi budowany jest długofalowy sukces danego urządzenia. Posiadacze PlayStation 4 dostaną szybszy dostęp do DLC-ków: map do trybu wieloosobowego, skórek oraz potencjalnych rozszerzeń kampanii. W poprzednich latach dodatki lądowały najpierw na konsolach Microsoftu. W zasadzie to cały news, chociaż chcę się jeszcze dokładniej przyjrzeć samej prezentacji nowej gry. Zamknijmy jednak najpierw temat transferu.

    Dlaczego jest to ważna informacja? Zgodnie z prognozami analityków branżowych Call of Duty ma szansę stać się największą - i najbardziej dochodową - marką w całej branży rozrywkowej. Tak, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę głośne powieści i blockbustery z Hollywood. Jeśli chodzi o nasze najbliższe środowisko - o gry wideo - jeśli tempo sprzedaży zostanie utrzymane, to Call of Duty przebije obecnego króla, czyli serię Grand Theft Auto. Wynika to z naprawdę prostej matematyki: GTA ma gigantyczne sukcesy sprzedażowe co kilka lat, bije wtedy kolejne rekordy Guinessa i ogłasza przebicie następnej "nieprzekraczalnej bariery". Strategia Call of Duty opiera się na mrówczej pracy i konsekwencji. Nowa iteracja serii ląduje na rynku co roku, jesienią. W ciągu następnych dwunastu miesięcy osiąga wynik ponad dwudziestu milionów sprzedanych egzemplarzy, a zainteresowanie publiki utrzymują regularnie wydawane DLC-ki. Wtedy pojawia się nowe Call of Duty, a stare jest wygaszane. Nic na razie nie wskazuje na to, aby rynek miał zostać nasycony. Ba, hype towarzyszący najnowszej odsłonie serii - Call of Duty: Black Ops 3 - jest wyższy niż w przypadku dwóch ostatnich: Ghosts oraz Advanded Warfare.

    Wróćmy zatem do transferu. Gracze Call of Duty to wierna i duża publiczność. Skupiona na grze wieloosobowej, czyli w środowisku, w którym zawsze warto mieć przewagę nad rywalami. A jaki może być lepszy sposób na zyskanie przewagi, jak nie szybkie kupienie dodatków. Po co czekać np. trzy tygodnie na DLC-ka na Xbox One, skoro można go mieć wcześniej na PlayStation 4? Właśnie na takim myśleniu Sony chce oprzeć swoją strategię. To regularny dopływ gotówki. Trudno powiedzieć, ile musieli zapłacić Activisionowi za ten deal, ale stawiam, że to potężna kwota. Tyle o biznesie. Przejdźmy do samej gry. Oto prezentacja z E3 2015.



    Można powiedzieć: yeah, wreszcie zobaczyliśmy, jak wygląda kampania. Od początku widzieliśmy w akcji tryb wieloosobowy, teraz umiarkowaną tajemnicą pozostają jedynie te hordy zombii. Tak jak Treyarch zapowiadał: kampania jest kooperacyjna. Drużyny do czterech graczy łącznie walczą z potężnymi falami wrogów. To musi mocno wpłynąć na samą strukturę rozgrywki. Stawiam, że będzie mniej oskryptowana, bo oglądanie tych przerywników filmowych w kilka osób byłoby po prostu nużące. Będzie za to więcej aren: staniemy całym zespołem i rozpoczniemy anihilację kolejnych fal przeciwników. Sama prezentacja jest raczej... nudna. Ciągle te same manewry. Przypuszczam, że granie ze znajomymi nieco ożywi atmosferę, ale patrzenie na poczynania czterech nieznanych osób nie jest specjalnie pociągającym zajęciem. To zobaczmy jeszcze w akcji tryb wieloosobowy.



    Trudno w to uwierzyć, ale multi w Black Ops 3 jest jeszcze szybsze niż w poprzednich odsłonach serii. Już wcześniej Call of Duty zyskało sławę "gry dla ludzi z ADHD". Teraz pewnie trzeba mieć ADHD i wypić parę Redbulli, aby w pełni wejść w to tempo. Naturalnie, widzimy na ekranie oczywiste inspiracje Titanfallem (system poruszania się) oraz Deus Exem (transhumanistyczne moce). Call of Duty to nie jest gra prezentująca oryginalne pomysły. Twórcy po prostu uzyskali mistrzowski tytuł w realizacji tego, co już w jakiś sposób przyjęło się na rynku. Trudno sobie wyobrazić, że Eidos Montreal przy okazji kolejnej odsłony Deus Exa odpali sensowy tryb wieloosobowy. Ostatnie porównywalne podeście Square Enix to tego tematu - tryb wieloosobowy Tomb Raidera z 2013 roku - nie okazał się specjalnie udany. W Black Ops 3 to po prostu działa.

    Call of Duty: Black Ops 3 trafi do sprzedaży już 6 listopada bieżącego roku w wersjach na komputery PC, PlayStation 4 oraz Xbox One. Ciekawe, czy przebije barierę, dajmy na to, dwudziestu pięciu milionów sprzedanych egzemplarzy w ciągu dwunastu miesięcy po premierze.

    Dodaj do Facebook Dodaj do Wykop Dodaj do Twitter

    Komentarze

    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.




    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw