Wieść

E3 2015 - Kingdom Hearts 3
03.07.2015 o 11:51 / Dodał: Ingmar
Na E3 2015 zobaczyliśmy kolejny gameplay z Kingdom Hearts 3. Niestety, nadal nie znamy ani dokładnej daty premiery, ani nawet roku, w którym gra zostanie wydana. Square Enix zbył nas komunikatem: "prace trwają", co pewnie oznacza, że w "trójkę" najszybciej zagramy w 2017. Czy w ogóle powinniśmy na nią czekać?
Jak opisać ideę, jaka stoi za Kingdom Hearts? Najlepszym słowem jest chyba "crossover". Łączą się dwa uniwersa: Final Fantasy, za które odpowiada Square Enix, oraz animowany Disney od The Walt Disney Company. Ważne jest słowo "animowany", bo Disney ma szersze portfolio. Znajdziemy w nim przecież Piratów z Karaibów, Gwiezdne Wojny i całego Marvela. Jack Sparrow, Sithowie i Iron Man nie trafią jednak do Kingdom Hearts 3. Spotkamy za to Goofy'iego, Kaczora Donalda oraz paru gości o aparycjach bohaterów z jRPG-ów.
Skąd wziął się pomysł na oryginalne Kingdom Hearts? To ciekawa i dość prosta historia. Swego czasu ekipy ze Square i Disney Japan zajmowały jeden budynek. Pracownicy widywali się w windach i na korytarzach, rozmawiali, wymieniali się doświadczeniami, aż pewnego dnia stwierdzili, że fajnie byłoby razem zrobić grę. Kingdom Hearts trafił do sprzedaży w 2002 roku i wskoczył na listę najbardziej dochodowych produkcji tamtego okresu. Obecnie zamyka pierwszą dziesiątkę listy tytułów z PlayStation 2, które miały najwyższą liczbę sprzedanych egzemplarzy. Mówimy o ponad dwudziestu milionach pudełek, czyli o wyniku, o którym wiele gier może jedynie pomarzyć. 2005 roku przyniósł nam bezpośredni sequel, potem wydany w wersji HD na PlayStation 3. Teraz trwają prace nad trzecią odsłoną serii. Zobaczmy gameplay z E3.
Jeśli chodzi o oprawę wizualną, to jest całkiem niezła. Pewnie, nawet nie może poważnie startować w konkurencji z inną grą studia - Final Fantasy XV - ale zachowuje charakterystyczny styl Kingdom Hearts. Jest kolorowa i sympatyczna, nawiązująca do animacji Disneya.
Rozgrywka jest szybka i dynamiczna. Chodzi o bieganie, skakanie i wyprowadzanie kolejnych kombinacji ciosów. Zapomnijcie o pełnym systemie turowym ze starych odsłon Final Fantasy. Najbliżej jej pewnie do Type-0 oraz wspomnianego już Final Fantasy XV, czyli do zręcznościowej mechaniki walki w czasie rzeczywistym z możliwością odpalenia co pewien czas super-ataku.
Bieganie w towarzystwie Kaczora Donalda może nie jest specjalnie poważnym zajęciem, ale to pewnie najlepsza gra na disneyowskiej licencji, na jaką możemy w ogóle liczyć w najbliższych latach. Te wypuszczane co pewien czas adaptacje filmowe zapewniają bardzo przeciętną zabawę, a kolejne odsłony serii Kingdom Hearts od początku gwarantowały dopracowany i bardzo fajny model rozgrywki. Tylko ten brak informacji o dacie premiery nieco straszy. Grę zapowiedziano już w 2013 roku, a nadal nie znamy nawet przybliżonego terminu debiutu rynkowego. Platformy sprzętowe? PlayStation 4 oraz Xbox One.
Jak opisać ideę, jaka stoi za Kingdom Hearts? Najlepszym słowem jest chyba "crossover". Łączą się dwa uniwersa: Final Fantasy, za które odpowiada Square Enix, oraz animowany Disney od The Walt Disney Company. Ważne jest słowo "animowany", bo Disney ma szersze portfolio. Znajdziemy w nim przecież Piratów z Karaibów, Gwiezdne Wojny i całego Marvela. Jack Sparrow, Sithowie i Iron Man nie trafią jednak do Kingdom Hearts 3. Spotkamy za to Goofy'iego, Kaczora Donalda oraz paru gości o aparycjach bohaterów z jRPG-ów.
Skąd wziął się pomysł na oryginalne Kingdom Hearts? To ciekawa i dość prosta historia. Swego czasu ekipy ze Square i Disney Japan zajmowały jeden budynek. Pracownicy widywali się w windach i na korytarzach, rozmawiali, wymieniali się doświadczeniami, aż pewnego dnia stwierdzili, że fajnie byłoby razem zrobić grę. Kingdom Hearts trafił do sprzedaży w 2002 roku i wskoczył na listę najbardziej dochodowych produkcji tamtego okresu. Obecnie zamyka pierwszą dziesiątkę listy tytułów z PlayStation 2, które miały najwyższą liczbę sprzedanych egzemplarzy. Mówimy o ponad dwudziestu milionach pudełek, czyli o wyniku, o którym wiele gier może jedynie pomarzyć. 2005 roku przyniósł nam bezpośredni sequel, potem wydany w wersji HD na PlayStation 3. Teraz trwają prace nad trzecią odsłoną serii. Zobaczmy gameplay z E3.
Jeśli chodzi o oprawę wizualną, to jest całkiem niezła. Pewnie, nawet nie może poważnie startować w konkurencji z inną grą studia - Final Fantasy XV - ale zachowuje charakterystyczny styl Kingdom Hearts. Jest kolorowa i sympatyczna, nawiązująca do animacji Disneya.
Rozgrywka jest szybka i dynamiczna. Chodzi o bieganie, skakanie i wyprowadzanie kolejnych kombinacji ciosów. Zapomnijcie o pełnym systemie turowym ze starych odsłon Final Fantasy. Najbliżej jej pewnie do Type-0 oraz wspomnianego już Final Fantasy XV, czyli do zręcznościowej mechaniki walki w czasie rzeczywistym z możliwością odpalenia co pewien czas super-ataku.
Bieganie w towarzystwie Kaczora Donalda może nie jest specjalnie poważnym zajęciem, ale to pewnie najlepsza gra na disneyowskiej licencji, na jaką możemy w ogóle liczyć w najbliższych latach. Te wypuszczane co pewien czas adaptacje filmowe zapewniają bardzo przeciętną zabawę, a kolejne odsłony serii Kingdom Hearts od początku gwarantowały dopracowany i bardzo fajny model rozgrywki. Tylko ten brak informacji o dacie premiery nieco straszy. Grę zapowiedziano już w 2013 roku, a nadal nie znamy nawet przybliżonego terminu debiutu rynkowego. Platformy sprzętowe? PlayStation 4 oraz Xbox One.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
