Wieść

E3 2015 - Shenmue 3 na Kickstarterze
29.06.2015 o 15:11 / Dodał: Ingmar
To był nietypowa prezentacja. Po pierwsze, dowiedzieliśmy się, że istnieje plan powołania do istnienia Shenmue 3. Po drugie, Sony niespecjalnie chce ten projekt finansować. W grę wchodzi wsparcie promocji, dystrybucji czy wydania produkcji, ale twórcy sami muszą zdobyć całą górę zielonych. W ten sposób na Kickstarterze pojawiła się strona projektu i hastag #SaveShenmue. Na razie udało się uzbierać prawie cztery miliony dolarów. Ostateczny cel? Dziesięć milionów i więcej.
Oryginalny Shenmue trafił do sprzedaży w 1999 roku w Japonii. Premiera międzynarodowa odbyła się w 2000. Grę wydała Sega, domyślną platformą był stary, dobry Dreamcast. Sequel trafił na Dreamcasta (2001) oraz pierwszego Xboxa (2002). Yu Suzuki, dyrektor serii, planował wydanie przynajmniej czterech gier, ale kiepskie wyniki sprzedażowe sprawiły, że plan utknął w martwym punkcie. Teraz pojawiła się szansa, by zagrać w "trójkę", bo Shenmue 3 to pełnoprawna kontynuacja. Żaden remake ani reboot. Platformy? Nieco zaskakują doborem: PlayStation 4 oraz komputery PC. Zobaczmy w akcji prezentację z targów.
Niesamowite, że wreszcie będziemy mieli okazję zagrać w kontynuację Shenmue. Większość fanów straciła już chyba nadzieję, w końcu od wydania "dwójki" minęło ponad dziesięć lat. Teraz seria może wrócić. W tle prezentacji słyszymy entuzjastyczne okrzyki fanów. Dlaczego Sony nie chce po prostu w pełni sfinansować tego projektu? Po co ten Kickstarter? Wydaje się, że nadal obawiają się, jako wydawca, o faktyczny sukces biznesowy trzeciej odsłony. Kampania na Kickstarze to dobra okazja, aby zwrócić uwagę mediów na ten projekt i przypomnieć młodszej generacji graczy, czym w ogóle był oryginalny Shenmue.
"Trójka" kontynuuje scenariusz i tradycje serii. To będzie RPG o japońskim pochodzeniu, osadzony w świecie o otwartej konstrukcji. Silnik Unreal Engine 4 zapewni widowiskową i nowoczesną oprawę wizualną, choć na przedstawionych screenach wygląd produkcji nie rzuca na kolana. Ładne, kolorowe tła, bogata i zróżnicowana rośliność oraz naprawdę paskudne modele postaci. Twarze bohaterów wyglądają jakby zostały żywcem przeniesione z ery oryginalnego Xboxa i PlayStation 2. Ekipa od grafiki ma nad czym pracować, więc miejmy nadzieję, że zrobią dobry użytek z zebranej kasy.
Czy gra wyjdzie? Raczej tak. Wyjściowy cel - dwa miliony dolarów - został już niemal dwukrotnie przebity. Obecnie studio deweloperskie po cichu liczy na dobicie do magicznej bariery dziesięciu milionów, której przekroczenie pozwoliłoby im na stworzenie dużo większej i bardziej ambitnej produkcji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Zbiórka potrwa jeszcze osiemnaście dni, to sporo czasu, aby wykręcić wynik. Zwłaszcza, że niektórzy darczyńcy wpłacają nawet po dziesięć tysięcy dolarów. Gra ma status pozycji kultowej, który na naszym rynku nie jest jakoś mocniej rozpoznawalny. Dziesięć lat temu na rynku konsol w Polsce istniało w zasadzie jedynie PlayStation 2. Nieliczni posiadali Xboxa, a jeszcze mniej z nich kupowało na urządzenie Microsoftu jRPG-i, bo przecież od produkcji z Kraju Kwitnącej Wiśni było PS2. O popularności Dreamcasta nawet nie ma sensu pisać. Nie było jej.
Co dalej przed Shenmue 3? Jeśli zbiórka zakończy się pomyślnie, to pewnie Sony mocniej zaangażuje się w produkcję. Prawdopodobnie powstaną też dalsze odsłony serii. Yu Suzuki z pewnością planuje już scenariusz "czwórki", a może być tych gier znacznie więcej. Na datę premiery jeszcze poczekamy. Miejmy nadzieję, że "trójka" zdąży trafić na rynek jeszcze w tym dziesięcioleciu.
Oryginalny Shenmue trafił do sprzedaży w 1999 roku w Japonii. Premiera międzynarodowa odbyła się w 2000. Grę wydała Sega, domyślną platformą był stary, dobry Dreamcast. Sequel trafił na Dreamcasta (2001) oraz pierwszego Xboxa (2002). Yu Suzuki, dyrektor serii, planował wydanie przynajmniej czterech gier, ale kiepskie wyniki sprzedażowe sprawiły, że plan utknął w martwym punkcie. Teraz pojawiła się szansa, by zagrać w "trójkę", bo Shenmue 3 to pełnoprawna kontynuacja. Żaden remake ani reboot. Platformy? Nieco zaskakują doborem: PlayStation 4 oraz komputery PC. Zobaczmy w akcji prezentację z targów.
Niesamowite, że wreszcie będziemy mieli okazję zagrać w kontynuację Shenmue. Większość fanów straciła już chyba nadzieję, w końcu od wydania "dwójki" minęło ponad dziesięć lat. Teraz seria może wrócić. W tle prezentacji słyszymy entuzjastyczne okrzyki fanów. Dlaczego Sony nie chce po prostu w pełni sfinansować tego projektu? Po co ten Kickstarter? Wydaje się, że nadal obawiają się, jako wydawca, o faktyczny sukces biznesowy trzeciej odsłony. Kampania na Kickstarze to dobra okazja, aby zwrócić uwagę mediów na ten projekt i przypomnieć młodszej generacji graczy, czym w ogóle był oryginalny Shenmue.
"Trójka" kontynuuje scenariusz i tradycje serii. To będzie RPG o japońskim pochodzeniu, osadzony w świecie o otwartej konstrukcji. Silnik Unreal Engine 4 zapewni widowiskową i nowoczesną oprawę wizualną, choć na przedstawionych screenach wygląd produkcji nie rzuca na kolana. Ładne, kolorowe tła, bogata i zróżnicowana rośliność oraz naprawdę paskudne modele postaci. Twarze bohaterów wyglądają jakby zostały żywcem przeniesione z ery oryginalnego Xboxa i PlayStation 2. Ekipa od grafiki ma nad czym pracować, więc miejmy nadzieję, że zrobią dobry użytek z zebranej kasy.
Czy gra wyjdzie? Raczej tak. Wyjściowy cel - dwa miliony dolarów - został już niemal dwukrotnie przebity. Obecnie studio deweloperskie po cichu liczy na dobicie do magicznej bariery dziesięciu milionów, której przekroczenie pozwoliłoby im na stworzenie dużo większej i bardziej ambitnej produkcji. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Zbiórka potrwa jeszcze osiemnaście dni, to sporo czasu, aby wykręcić wynik. Zwłaszcza, że niektórzy darczyńcy wpłacają nawet po dziesięć tysięcy dolarów. Gra ma status pozycji kultowej, który na naszym rynku nie jest jakoś mocniej rozpoznawalny. Dziesięć lat temu na rynku konsol w Polsce istniało w zasadzie jedynie PlayStation 2. Nieliczni posiadali Xboxa, a jeszcze mniej z nich kupowało na urządzenie Microsoftu jRPG-i, bo przecież od produkcji z Kraju Kwitnącej Wiśni było PS2. O popularności Dreamcasta nawet nie ma sensu pisać. Nie było jej.
Co dalej przed Shenmue 3? Jeśli zbiórka zakończy się pomyślnie, to pewnie Sony mocniej zaangażuje się w produkcję. Prawdopodobnie powstaną też dalsze odsłony serii. Yu Suzuki z pewnością planuje już scenariusz "czwórki", a może być tych gier znacznie więcej. Na datę premiery jeszcze poczekamy. Miejmy nadzieję, że "trójka" zdąży trafić na rynek jeszcze w tym dziesięcioleciu.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
