Wieść


    E3 2015 - The Last Guardian

    29.06.2015 o 10:23 / Dodał: Ingmar

    Zostało nam jeszcze do omówienia kilka tematów z E3 2015. Ledwo ruszyliśmy konferencje Sony, informując jedynie o paru pomniejszych grach oraz o remake'u Final Fantasy VII. Czas na przedstawienie porządnych tytułów ekskluzywnych: The Last Guardian, Horizon: Zero Dawn i Uncharted 4. Pokaz na targach zaczęła się od prezentacji długiego gameplaya z nowej produkcji Team Ico. To zaczynamy!

    Team Ico to jedna z legend naszej branży. Rzadko wydają gry, bo nie decydują się na seryjne trzaskanie sequeli. Odpowiadają za Ico z 2001 roku, świetną i oryginalną platformówkę. Jednak dopiero Shadow of the Colossus z 2005 roku dał im międzynarodową rozpoznawalność. Od premiery Shadow of the Collossus minęło już dziesięć lat, a nadal mam w pamięci długie fragmenty rozgrywki. To była jedna z najważniejszych produkcji z PlayStation 2.

    Następnie Japończycy wydali wersje HD obu tytułów na PlayStation 3 i zapowiedzieli kolejną przygodę: The Last Guardian. Gra odwoływała się do dziedzictwa obu poprzednich projektów chociaż nie była z nimi w bezpośredni sposób powiązana. Jej pierwszą prezentację mogliśmy obejrzeć na targach E3 w... 2009 roku. Yep, od tamtej konferencji prasowej minęło sześć lat. TLG zdążył zyskać nieco szemraną popularność, prace nad nim zaczynały przypominać proces wydawniczy Duke Nukem Forever. Czułem, że sytuacja jest zero-jedynkowa: albo pokażą ją w tym roku, albo możemy uznać, że projekt wylądował w śmietniku. Na szczęście prace postępują w dobrym kierunku i sama gra już w 2016 prawdopodobnie trafi do sprzedaży. Zobaczmy tegoroczną prezentację.



    Pierwsze wrażenie? Damn, wygląda lepiej niż na PlayStation 3! Moc czwartej konsoli ze stajni Sony do czegoś się przydaje. Dobra, to po kolei: o czym w ogóle traktuje The Last Guardian? Wcielamy się w rolę małego chłopca, który próbuje wydostać się z ruin dużego zamku. Pomaga mu w tym tytułowy "ostatni strażnik", czyli to dziwne, wielkie stworzenie, które przypomina hybrydę psa z ptakiem. Monstrum wydaje odgłosy małego, nieco wystraszonego szczeniaka, ma opierzone skrzydła i wydaje się być inteligentne. Ekipa z Team Ico ma bardzo ciekawe podejście do projektowania postaci: kiedy patrzymy na naszego opierzonego towarzysza, to nie wydaje się być specjalnie ładny. Ba, jest całkiem paskudny, a jednak w dziwny sposób uroczy i sympatyczny. Świetne udźwiękowienie i bardzo ładne animacje ruchu psoptaka to duży plus TLG.

    Co z samą rozgrywką? Gra będzie platformówką. Zobaczyliśmy widowiskowy, ale bardzo prosty model rozgrywki. Dwa skoki i przesuwanie tej większej skrzynki na szynach stworzyły strukturę całej "zagadki", którą nawet trudno nazwać tym mianem. Powiem otwarcie: na tę chwilę gameplay wydaje się być zbyt prosty. Pewnie, animacje są świetne, niektóre momenty aż kipią od emocji na ekranie, ale nie wiem, jak długo można jechać na takiej formule. Team Ico znane jest z budowania skomplikowanych struktur rozgrywki w oparciu o bardzo proste zasady, więc może wyjdzie dobrze. Stawiam jednak, że The Last Guardian będzie musiał zmierzyć się z dwoma problemami: albo okaże przygodą bardzo krótką, czyli taką do dziesięciu godzin długości, albo nas porządnie wynudzi. Bo ile razy możemy się jarać piękną animacją, podczas której psopies ratuje chłopca? Ile razy w ciągu godziny?

    Jeśli chodzi o oprawę wizualną, to TLG wygląda dobrze. Wiele zyskuje poprzez wypracowanie własnego, rozpoznawalnego stylu graficznego, bo na poziomie technologicznym to nie jest jakieś wielkie osiągnięcie. Ładne tła i fizyka obiektów, ale widzieliśmy już lepsze efekty specjalne. Shuhei Yoshida, człowiek odpowiedzialny za powrót The Last Guardian, udzielił długiego wywiadu Eurogamerowi, w którym mówi o pracach nad grą i ograniczeniach, z jakimi musieli się zmagać twórcy, gdy tytuł miał trafić jeszcze na PlayStation 3. Tak, na "trójkę", bo podczas pierwszego ogłoszenia prac nad TLG - E3 2009 - nikt jeszcze na poważnie nie myślał o PlayStation 4. Pewnie dlatego faktyczna jakość oprawy graficznej The Last Guardian przywodzi na myśl nieco starsze tytuły: jest ładna, ale widać długi proces produkcyjny.

    Kiedy odbędzie się premiera The Last Guardian? Tego nadal nie wiemy. Ekipy z Team Ico / Japan Studio mówią o szeroko pojętym roku 2016. Miejmy nadzieję, że ten orientacyjny okres zostanie utrzymany i że gra nie obsunie się na rok 2017. Tegoroczne targi E3 były pełne nadziei. Wreszcie dowiedzieliśmy się, że powstają takie gry, jak The Last Guradian, remake Final Fantasy VII czy Shenmue 3. Teraz trzeba poczekać kilka miesięcy i zobaczyć, czy zapowiedzi nie były zbyt optymistyczne.

    Dodaj do Facebook Dodaj do Wykop Dodaj do Twitter

    Komentarze

    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.




    Tę wieść skomentowano 0 razy.
    Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


    Pseudonim
    E-mail
    Treść Dostępne tagi: [cytat][/cytat], [url=http://][/url]
    Przepisz poprawnie podane słowa mnustwo orkuw