Wieść

Final Fantasy XV - prezentacja możliwości DirectX 12
07.05.2015 o 9:10 / Dodał: Ingmar
Nadal nie wiemy, kiedy Final Fantasy XV trafi do sprzedaży. Co ważniejsze dla tej wiadomości - nie mamy nawet informacji o tym, czy produkcja kiedykolwiek wyląduje na komputerach PC. Możemy jednak zobaczyć, jak sobie radzi na jednym z nich, wyposażonym w potężne karty GeForce Titan X oraz DirectX 12.
Zacznijmy od dwóch ciekawostek. Gra prezentowana jest na zestawie Windows 10 + DirectX 12 + GeForce Titan X, czyli na połączeniu, którego moc jest prawdopodobnie niemożliwa do odwzorowania na obecnych konsolach. Przypomnijmy, że premiera ma się odbyć na PlayStation 4 oraz Xbox One. Być może to tylko prezentacja zdolności programistycznych i graficznych Square Enix, rodzaj branżowych przechwałek. Może jednak cała ta prezentacja jest ukłonem w kierunku społeczności graczy PC. Już 9 października 2015 roku Final Fantasy XIII, ostatnia duża i osobno numerowana singleplayerowa odsłona serii, trafi do sprzedaży na komputerach. Coś się ewidentnie zmienia w polityce wydawniczej japońskiego studia.
Czas na drugą ciekawostkę. Przyjemna muzyka o umiarkowanym tempie walca, która towarzyszy materiałowi wideo od samego początku, to "Gratia Mundi". Możecie poszukać tej nazwy w Google, coś powinno wyskoczyć. Odpowiada za nią Yoko Shimomura, czyli ta sama kompozytorka, co w Kingdom Hearts. Dlatego cała ścieżka dźwiękowa Final Fantasy XV brzmi inaczej, a jednak znajomo.
Wróćmy do analizy dema technicznego. Napędzane jest nowym bytem na tym rynku, czyli DirectX 12. Oglądamy materiał pochodzący z gry, a nie z zewnętrznego wobec niej środowiska graficznego. Każda scena, podobno, stworzona została z "ponad 63 milionów polygonów", a to jest nawet dwanaście razy więcej niż aktualne możliwości DirectX 11. Dodajmy, że nowy DX będzie dostępny wraz z Windowsem 10. Chodzą także pogłoski o odpaleniu go na konsolach Xbox One, ale trudno powiedzieć, ile zawierają prawdy.
Final Fantasy XV trafi w bliżej nieokreślonej przyszłości na PlayStation 4 oraz Xbox One. Już teraz możemy zagrać w wersję demonstracyjną - Episode Duscae - która była sprzedawana w łączonym pakiecie z Final Fantasy Type-0 HD. Z pewnością nie wygląda tak dobrze, jak to, co zobaczyliśmy powyżej, ale to nadal jest ładna, next-genowa produkcja.
Zacznijmy od dwóch ciekawostek. Gra prezentowana jest na zestawie Windows 10 + DirectX 12 + GeForce Titan X, czyli na połączeniu, którego moc jest prawdopodobnie niemożliwa do odwzorowania na obecnych konsolach. Przypomnijmy, że premiera ma się odbyć na PlayStation 4 oraz Xbox One. Być może to tylko prezentacja zdolności programistycznych i graficznych Square Enix, rodzaj branżowych przechwałek. Może jednak cała ta prezentacja jest ukłonem w kierunku społeczności graczy PC. Już 9 października 2015 roku Final Fantasy XIII, ostatnia duża i osobno numerowana singleplayerowa odsłona serii, trafi do sprzedaży na komputerach. Coś się ewidentnie zmienia w polityce wydawniczej japońskiego studia.
Czas na drugą ciekawostkę. Przyjemna muzyka o umiarkowanym tempie walca, która towarzyszy materiałowi wideo od samego początku, to "Gratia Mundi". Możecie poszukać tej nazwy w Google, coś powinno wyskoczyć. Odpowiada za nią Yoko Shimomura, czyli ta sama kompozytorka, co w Kingdom Hearts. Dlatego cała ścieżka dźwiękowa Final Fantasy XV brzmi inaczej, a jednak znajomo.
Wróćmy do analizy dema technicznego. Napędzane jest nowym bytem na tym rynku, czyli DirectX 12. Oglądamy materiał pochodzący z gry, a nie z zewnętrznego wobec niej środowiska graficznego. Każda scena, podobno, stworzona została z "ponad 63 milionów polygonów", a to jest nawet dwanaście razy więcej niż aktualne możliwości DirectX 11. Dodajmy, że nowy DX będzie dostępny wraz z Windowsem 10. Chodzą także pogłoski o odpaleniu go na konsolach Xbox One, ale trudno powiedzieć, ile zawierają prawdy.
Final Fantasy XV trafi w bliżej nieokreślonej przyszłości na PlayStation 4 oraz Xbox One. Już teraz możemy zagrać w wersję demonstracyjną - Episode Duscae - która była sprzedawana w łączonym pakiecie z Final Fantasy Type-0 HD. Z pewnością nie wygląda tak dobrze, jak to, co zobaczyliśmy powyżej, ale to nadal jest ładna, next-genowa produkcja.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
