Wieść
Grzechy Alpha Protocol
12.01.2011 o 18:28 / Dodał: Serail
Każdy z nas zgodzi się chyba z opinią, że pomimo nowatorskiego podejścia do tematu, twórcy
Alpha Protocol nie popisali się talentem, a sama gra okazała się niewypałem. Trudno, bo produkcja ta miała całkiem spory potencjał. Co jednak sprawiło, że
AP jest złe? Pewien pan z
Gameroni pokusił się o listę grzechów wyżej wymienionej produkcji. Co jest największym przewinieniem zdaniem tamtej redakcji? Ano to, że pomimo tej wspaniałej otoczki, gra ta ma w sobie tyle cRPG, co - nie przymierzając -
Splinter Cell. Tutaj znajdziecie całość
artykułu. Miejmy nadzieję, że zapoznają się z nim również twórcy i po odbyciu pokuty przejdą do etapu "mocnego postanowienia poprawy".
Źródło: Gameroni
Komentarze
Tę wieść skomentowano 2 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Niewypałem? Finansowym to i owszem, ale ile takich gier już ujrzało świat, które sprzedawały się niczym lód na Antarktydzie, a wszyscy do nich teraz wzdychają?
Ze Splinter Cellem wspólna była tylko struktura gry podzielona na misje. Nic ponadto. Silne osadzenie w mechanice, czyli cRPG jak się patrzy. W sumie nawet za silne, tzn. niektóre przegięte, wręcz nonsensowne umiejętności, no ale to już inna historia.
Teraz do artykułu źródłowego: "podróżowanie pomiędzy lokacjami było za szybkie, tylko ekran wczytywania..." No tak, w KotOR'ach, Jade Empire'ach czy Dragon Age'ach to cała eskapada się robiła przy podróżowaniu na inną planetę/miasto. A nie, czekajcie, o ile nie napadły nas myśliwce/latawce/pomioty, to niczym się to nie różniło. Grak DLC wadą? To jak producent nie stara się rąbać po kieszeniach klientów to jest to wada? AP nie jest pozbawiona wad, bynajmniej, ale że niewypał? To jeden z ciekawszych tytułów ostatnich lat. Zgadzam się z autorem, że duża wina w niskiej popularności AP leży po stronie Segi (CDP też nie postarał się). Z czymśtam jeszcze też się zgadzałem, ale zapomniałem już z czym, a mi się przedzierać przez wszystko nie chce :)
Niewypałem? Finansowym to i owszem, ale ile takich gier już ujrzało świat, które sprzedawały się niczym lód na Antarktydzie, a wszyscy do nich teraz wzdychają?
Ze Splinter Cellem wspólna była tylko struktura gry podzielona na misje. Nic ponadto. Silne osadzenie w mechanice, czyli cRPG jak się patrzy. W sumie nawet za silne, tzn. niektóre przegięte, wręcz nonsensowne umiejętności, no ale to już inna historia.
Teraz do artykułu źródłowego: "podróżowanie pomiędzy lokacjami było za szybkie, tylko ekran wczytywania..." No tak, w KotOR'ach, Jade Empire'ach czy Dragon Age'ach to cała eskapada się robiła przy podróżowaniu na inną planetę/miasto. A nie, czekajcie, o ile nie napadły nas myśliwce/latawce/pomioty, to niczym się to nie różniło. Grak DLC wadą? To jak producent nie stara się rąbać po kieszeniach klientów to jest to wada? AP nie jest pozbawiona wad, bynajmniej, ale że niewypał? To jeden z ciekawszych tytułów ostatnich lat. Zgadzam się z autorem, że duża wina w niskiej popularności AP leży po stronie Segi (CDP też nie postarał się). Z czymśtam jeszcze też się zgadzałem, ale zapomniałem już z czym, a mi się przedzierać przez wszystko nie chce :)
Gdyby producent miał na uwadze kieszenie klientów to nie podpisywałby umowy z Segą. ;)
Gdyby producent miał na uwadze kieszenie klientów to nie podpisywałby umowy z Segą. ;)
Tę wieść skomentowano 2 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.