Wieść

Guitar Hero Live - muzyczne gry wracają z zaświatów
19.04.2015 o 13:23 / Dodał: Ingmar
Kto by się spodziewał, że zobaczymy jeszcze zapowiedzi nowych części popularnych gier muzycznych? Wydawało się, że rynek został nasycony, a wydawcy przerzucili zyski na bardziej typowe segmenty strzelanek oraz produkcji z gatunku akcja / przygoda. Jednak nie! Już wkrótce otrzymamy Rock Band 4 oraz Guitar Hero Live.
Jak wygląda historia tego osobliwego gatunku? Przejrzyjmy szybko tytuły wraz z datą ich premiery. Oryginalne Guitar Hero (2005), następnie Guitar Hero 2 (2006), Guitar Hero 3: Legends of Rock (2007), Rock Band (2007), Guitar Hero: Aerosmith (2008), Guitar Hero World Tour (2008), Rock Band 2 (2008), Guitar Hero 5 (2009), Guitar Hero: Metallica (2009), Guitar Hero: Van Halen (2009), Guitar Hero: Smash Hits (2009), Band Hero (2009), DJ Hero (2009), The Beatles: Rock Band (2009), Lego Rock Band (2009), Guitar Hero: Warriors of Rock (2010). DJ Hero 2 (2010), Rock Band 3 (2010). Green Day: Rock Band (2010).
Niezłe wyliczenie. Czemu się nie udało utrzymać trendu wzrostowego w produkcji? Rzecz jest prosta: nastąpiło nasycenie rynku. Nie mam pojęcia, kto odpowiadał za koordynację sprzedaży, ale w roku szczytowej popularności (2009) a rynek trafiło osiem dużych tytułów spod znaku rytmicznych gier muzycznych. Kto miałby to kupić? Zwłaszcza, że już wcześniej trudno było nadążyć za szybkim planem wydawniczym. Nie wspomniałem przy okazji tego wyliczenia o rozlicznych produkcjach przenośnych: portach na smartfony i handheldy. Uwzględnienie ich pewnie podwoiłoby listę. Zatem rynek się nasycił i pokazał grom muzycznych, że ich miejsce jest w otchłani. W 2010 roku rokowania sprzedaży były już tak złe, że nawet nie starczyło na wygodną niszę. Rynek się zwinął.
Naturalnie, pojawiały się pomysły jego wskrzeszenia. W 2012 roku Activision wypuścił Rock Band Blitz, czyli grę działąjącą bez zakupu dodatkowych instrumentów. Tymczasem już w 2011 roku na rynek trafił Rocksmith od Ubisoftu, wydawcy najwyraźniej rozżalonego faktem, że nie załapał się na miliony dolarów przychodów z lat 2007-09. Teraz serie planują powrót. Może nie będzie on spektakularny, ale... kto wie? Pewne jest, że trwają pracę nad Rock Band 4. Zapowiedziane właśnie zostało także Guitar Hero Live. Oto trailer produkcji:
Trochę dziwny, prawda? Nie wiem, kiedy ostatnio widziałem produkcję w formule Live-Action, tj. wspieraną przez prawdziwe kamery i aktorów. Jest w Guitar Hero Live coś uderzająco sztucznego, trudno to wrażenie dokładnie sprecyzować. Przypuszczam jednak, że jako tło dla nowej odsłony serii format może się sprawdzić. Ponadto - świetnie zapowiada się pomysł Guitar Hero TV, czyli grania muzyki na tle teledysku do niej. Kapitalna idea, która już dawno powinna pojawić się w tych seriach.
Z innych wiadomości - za wskrzeszenie serii odpowiada FreeStyleGames, autorzy DJ Hero. Wygląda na to, że gra wraca do starej formuły "tylko gitara". Na pogranie całym zespołem trzeba będzie zapewne poczekać do premiery Rock Band 4. Wiemy także, że na rynku pojawi się nowy kontroler imitujący prawdziwe instrumenty. Tym razem zapewni nam dwa rzędy trzech przycisków. O kompatybilności wstecznej ze starymi plastikami możemy zatem zapomnieć. Wreszcie - poznaliśmy parę nazw zespołów i wykonawców solowych, których kawałki pojawią się w nowej grze: The Black Keys, Fall Out Boy, My Chemical Romance, Green Day, Ed Sheeran, The Killers, Skrillex, The Rolling Stones, Pierce the Veil, Blitz Kids.
Guitar Hero Live pojawi się jesienią bieżącego roku na PS3, PS4, X360 i XOne. Spodziewajcie się także pomniejszych wersji mobilnych oraz portów na konsole Nintendo.
Jak wygląda historia tego osobliwego gatunku? Przejrzyjmy szybko tytuły wraz z datą ich premiery. Oryginalne Guitar Hero (2005), następnie Guitar Hero 2 (2006), Guitar Hero 3: Legends of Rock (2007), Rock Band (2007), Guitar Hero: Aerosmith (2008), Guitar Hero World Tour (2008), Rock Band 2 (2008), Guitar Hero 5 (2009), Guitar Hero: Metallica (2009), Guitar Hero: Van Halen (2009), Guitar Hero: Smash Hits (2009), Band Hero (2009), DJ Hero (2009), The Beatles: Rock Band (2009), Lego Rock Band (2009), Guitar Hero: Warriors of Rock (2010). DJ Hero 2 (2010), Rock Band 3 (2010). Green Day: Rock Band (2010).
Niezłe wyliczenie. Czemu się nie udało utrzymać trendu wzrostowego w produkcji? Rzecz jest prosta: nastąpiło nasycenie rynku. Nie mam pojęcia, kto odpowiadał za koordynację sprzedaży, ale w roku szczytowej popularności (2009) a rynek trafiło osiem dużych tytułów spod znaku rytmicznych gier muzycznych. Kto miałby to kupić? Zwłaszcza, że już wcześniej trudno było nadążyć za szybkim planem wydawniczym. Nie wspomniałem przy okazji tego wyliczenia o rozlicznych produkcjach przenośnych: portach na smartfony i handheldy. Uwzględnienie ich pewnie podwoiłoby listę. Zatem rynek się nasycił i pokazał grom muzycznych, że ich miejsce jest w otchłani. W 2010 roku rokowania sprzedaży były już tak złe, że nawet nie starczyło na wygodną niszę. Rynek się zwinął.
Naturalnie, pojawiały się pomysły jego wskrzeszenia. W 2012 roku Activision wypuścił Rock Band Blitz, czyli grę działąjącą bez zakupu dodatkowych instrumentów. Tymczasem już w 2011 roku na rynek trafił Rocksmith od Ubisoftu, wydawcy najwyraźniej rozżalonego faktem, że nie załapał się na miliony dolarów przychodów z lat 2007-09. Teraz serie planują powrót. Może nie będzie on spektakularny, ale... kto wie? Pewne jest, że trwają pracę nad Rock Band 4. Zapowiedziane właśnie zostało także Guitar Hero Live. Oto trailer produkcji:
Trochę dziwny, prawda? Nie wiem, kiedy ostatnio widziałem produkcję w formule Live-Action, tj. wspieraną przez prawdziwe kamery i aktorów. Jest w Guitar Hero Live coś uderzająco sztucznego, trudno to wrażenie dokładnie sprecyzować. Przypuszczam jednak, że jako tło dla nowej odsłony serii format może się sprawdzić. Ponadto - świetnie zapowiada się pomysł Guitar Hero TV, czyli grania muzyki na tle teledysku do niej. Kapitalna idea, która już dawno powinna pojawić się w tych seriach.
Z innych wiadomości - za wskrzeszenie serii odpowiada FreeStyleGames, autorzy DJ Hero. Wygląda na to, że gra wraca do starej formuły "tylko gitara". Na pogranie całym zespołem trzeba będzie zapewne poczekać do premiery Rock Band 4. Wiemy także, że na rynku pojawi się nowy kontroler imitujący prawdziwe instrumenty. Tym razem zapewni nam dwa rzędy trzech przycisków. O kompatybilności wstecznej ze starymi plastikami możemy zatem zapomnieć. Wreszcie - poznaliśmy parę nazw zespołów i wykonawców solowych, których kawałki pojawią się w nowej grze: The Black Keys, Fall Out Boy, My Chemical Romance, Green Day, Ed Sheeran, The Killers, Skrillex, The Rolling Stones, Pierce the Veil, Blitz Kids.
Guitar Hero Live pojawi się jesienią bieżącego roku na PS3, PS4, X360 i XOne. Spodziewajcie się także pomniejszych wersji mobilnych oraz portów na konsole Nintendo.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
