Wieść

Kilka pytań o Dragon Age
28.11.2008 o 17:39 / Dodał: Nicky
Jasne jest, że twórcy Dragon Age: Origins postawili sobie za cel stworzenie duchowego następcy legendarnego Baldur's Gate. Komentarze niektórych fanów serii, oczekujących na premierę, są pełne nadziei, że te zapowiedzi staną się faktem. Póki co, przytoczę kilka pytań Gamespot-u, skierowanych do Dan'a Tudge'a wraz z odpowiedziami.
GameSpot: Rozumiemy, że Dragon Age: Origins z założenia ma być duchowym następcą najlepszych gier studia BioWare z gatunku RPG, takich jak Baldur's Gate i Neverwinter Nights. Co z tych gier właściwie chcecie uchwycić w Dragon Age? Dan Tudge: Fani, którzy pokochali bogatą linię fabularną, interesujących bohaterów i taktyczne walki w Baldur's Gate i Neverwinter Nights pokochają również to, co robimy w Dragon Age: Origins. Te dwie gry wiele nas nauczyły. Fani tych gier mogą się spodziewać wielu rzeczy, które im się w nich spodobały, ale z poprawkami nowej generacji. GS: W NWN i BG były długie historie, które doczekały się kilku rozszerzeń i dodatków. Jak możecie porównać historię w DA do przytoczonych? DT: BioWare zawsze skupiał się na dostarczaniu wielowątkowej fabuły, w której każdy wybór dawał inny rezultat w stosunku do alternatywnego. Zaczyna się grę właśnie wyborem, a później się gra w historię, którą się wybrało. W porównaniu do poprzednich tytułów, Dragon Age jest najbardziej ambitnym projektem studia BioWare. GS: Niektórzy fani BG i NWN narzekali na to, że postacie nie zawsze byli tymi, którymi powinni, a "dobro" nie różniło się wiele od "zła". Jak sobie poradziliście z tymi opiniami? DT: Możesz wybrać swojego bohatera lub antybohatera, co znaczy, że nie zawsze będą możliwe tylko dwie decyzje do podjęcia, czyli "dobra" i "zła". Niekiedy wybory będą dużo bardziej skomplikowane, czasem nawet wybranie małego zła spowoduje jednak większe dobro. Również towarzysze podróży mogą się nie zgadzać z twoimi decyzjami, a kontynuowanie ich podejmowania skutkuje odejściem z drużyny. Całość tekstu w języku angielskim pod tym adresem.
GameSpot: Rozumiemy, że Dragon Age: Origins z założenia ma być duchowym następcą najlepszych gier studia BioWare z gatunku RPG, takich jak Baldur's Gate i Neverwinter Nights. Co z tych gier właściwie chcecie uchwycić w Dragon Age? Dan Tudge: Fani, którzy pokochali bogatą linię fabularną, interesujących bohaterów i taktyczne walki w Baldur's Gate i Neverwinter Nights pokochają również to, co robimy w Dragon Age: Origins. Te dwie gry wiele nas nauczyły. Fani tych gier mogą się spodziewać wielu rzeczy, które im się w nich spodobały, ale z poprawkami nowej generacji. GS: W NWN i BG były długie historie, które doczekały się kilku rozszerzeń i dodatków. Jak możecie porównać historię w DA do przytoczonych? DT: BioWare zawsze skupiał się na dostarczaniu wielowątkowej fabuły, w której każdy wybór dawał inny rezultat w stosunku do alternatywnego. Zaczyna się grę właśnie wyborem, a później się gra w historię, którą się wybrało. W porównaniu do poprzednich tytułów, Dragon Age jest najbardziej ambitnym projektem studia BioWare. GS: Niektórzy fani BG i NWN narzekali na to, że postacie nie zawsze byli tymi, którymi powinni, a "dobro" nie różniło się wiele od "zła". Jak sobie poradziliście z tymi opiniami? DT: Możesz wybrać swojego bohatera lub antybohatera, co znaczy, że nie zawsze będą możliwe tylko dwie decyzje do podjęcia, czyli "dobra" i "zła". Niekiedy wybory będą dużo bardziej skomplikowane, czasem nawet wybranie małego zła spowoduje jednak większe dobro. Również towarzysze podróży mogą się nie zgadzać z twoimi decyzjami, a kontynuowanie ich podejmowania skutkuje odejściem z drużyny. Całość tekstu w języku angielskim pod tym adresem.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
