Wieść

Mad Max - nowy trailer i prezentacja fabuły
26.05.2015 o 17:46 / Dodał: Ingmar
Widzieliście już film Mad Max: Na Drodze Gniewu? Dobry jest, warto zatem wybrać się do kina. Dla spragnionych dalszych informacji o postapokaliptycznym świecie mamy dobrą wiadomość. Ekipa z Avalanche przygotowała dla nas nowy trailer gry osadzonej w tym uniwersum. Premiera już pierwszego sierpnia, czas zatem rozpocząć poważne przygotowania!
Dawno nie oglądaliśmy gier osadzonych w świecie Mad Maxa. Pewnie, w latach dziewięćdziesiątych na rynek trafiła adaptacja popularnej serii filmów, przygotowana z myślą o Nintendo Entertainment System, ale to przecież prehistoria naszej branży. Na horyzoncie pojawiła się jednak solidna produkcja.
Odpowiada za nią duet Avalanche Studios / Warner Bros., co powinno wprawić nas w dobry nastrój. Avalanche to doświadczona ekipa, która dała nam serię Just Cause, pod wieloma względami zaskakująco podobną do filmów w pustynnych klimatach postapo. Otwarta konstrukcja świata, dynamiczne strzelaniny, wybuchy, akcja z kategorii "over the top". Co sądzić o wydawcy? Warner Bros. ma na koncie serię Arkham o Batmanie. Trudno wymienić lepsze gry na licencji. Pewnie, Mroczny Rycerz czerpie przede wszystkim z komiksów, ale kojarzymy go przecież także z kinematografią. W ostatnich latach była to trylogia Christophera Nolana, teraz szykuje się "Batman v Superman". Zatem adaptacja Mad Maxa jest w dobrych rękach. Zobaczmy, jak gra się prezentuje na chwilę obecną.
To materiał wideo o fabule. Jak widać, sam tytuł mocno nawiązuje do filmu, który aktualnie wyświetlany jest srebrnych ekranach. Nazwa trailera to "Mad Max - Savage Road", angielski tytuł pełnego metrażu z kin brzmi "Mad Max: Fury Road". Wymieniliśmy zatem "drogę gniewu" na "dziką drogę". Gra oferuje otwartą konstrukcję świata, trudno zatem sobie wyobrazić, aby cała fabuła polegała na jechaniu wzdłuż jednej trasy. Kino działa na zupełnie innych zasadach niż gry wideo. W trailerze nie zobaczymy odpowiedniczki Furiosy (Charlize Theron), chociaż znalazło się miejsce na intymne zbliżenie z płcią piękną. Sam model postaci Maxa wyraźnie nawiązuje do kreacji Toma Hardy'ego. I dobrze, bo zdigitalizowany Mel Gibson raczej nie pasowałby do dzisiejszego rynku.
Co możemy powiedzieć o grze? System walki mocno inspiruje się serią Uncharted. Rozbudowane i dynamiczne wyścigi samochodowe nie budzą bezpośrednich skojarzeń. To może dziwny miks The Crew (otwarty świat) z Rage (postapo) i serią Burnout (arcade'owy model jazdy, rozbudowany system uszkodzeń, wybuchy!). Wygląda bardzo kusząco. Ponadto, gra oferuje mechanikę, nazwijmy to, przetrwania. Trzeba zbierać zasoby, ulepszać broń, samochody i podziemną bazę. Dbać o zapas pożywienia i odpowiedni poziom paliwa w baku. Dodajmy do tego widowiskową wizję pustkowi i świetną oprawę wizualną. Kolejny kandydat do tytułu gry roku? Być może. Konkurencja czuwa, w każdym razie: wątpię, abyśmy w najbliższych miesiącach otrzymali lepsze postapo. Chyba, że Bethedsa zapowie naprawdę świetnego Fallouta 4.
Mad Max (2015) trafi do sprzedaży już pierwszego sierpnia w wersjach na komputery PC, PlayStation 4 oraz Xbox One.
Dawno nie oglądaliśmy gier osadzonych w świecie Mad Maxa. Pewnie, w latach dziewięćdziesiątych na rynek trafiła adaptacja popularnej serii filmów, przygotowana z myślą o Nintendo Entertainment System, ale to przecież prehistoria naszej branży. Na horyzoncie pojawiła się jednak solidna produkcja.
Odpowiada za nią duet Avalanche Studios / Warner Bros., co powinno wprawić nas w dobry nastrój. Avalanche to doświadczona ekipa, która dała nam serię Just Cause, pod wieloma względami zaskakująco podobną do filmów w pustynnych klimatach postapo. Otwarta konstrukcja świata, dynamiczne strzelaniny, wybuchy, akcja z kategorii "over the top". Co sądzić o wydawcy? Warner Bros. ma na koncie serię Arkham o Batmanie. Trudno wymienić lepsze gry na licencji. Pewnie, Mroczny Rycerz czerpie przede wszystkim z komiksów, ale kojarzymy go przecież także z kinematografią. W ostatnich latach była to trylogia Christophera Nolana, teraz szykuje się "Batman v Superman". Zatem adaptacja Mad Maxa jest w dobrych rękach. Zobaczmy, jak gra się prezentuje na chwilę obecną.
To materiał wideo o fabule. Jak widać, sam tytuł mocno nawiązuje do filmu, który aktualnie wyświetlany jest srebrnych ekranach. Nazwa trailera to "Mad Max - Savage Road", angielski tytuł pełnego metrażu z kin brzmi "Mad Max: Fury Road". Wymieniliśmy zatem "drogę gniewu" na "dziką drogę". Gra oferuje otwartą konstrukcję świata, trudno zatem sobie wyobrazić, aby cała fabuła polegała na jechaniu wzdłuż jednej trasy. Kino działa na zupełnie innych zasadach niż gry wideo. W trailerze nie zobaczymy odpowiedniczki Furiosy (Charlize Theron), chociaż znalazło się miejsce na intymne zbliżenie z płcią piękną. Sam model postaci Maxa wyraźnie nawiązuje do kreacji Toma Hardy'ego. I dobrze, bo zdigitalizowany Mel Gibson raczej nie pasowałby do dzisiejszego rynku.
Co możemy powiedzieć o grze? System walki mocno inspiruje się serią Uncharted. Rozbudowane i dynamiczne wyścigi samochodowe nie budzą bezpośrednich skojarzeń. To może dziwny miks The Crew (otwarty świat) z Rage (postapo) i serią Burnout (arcade'owy model jazdy, rozbudowany system uszkodzeń, wybuchy!). Wygląda bardzo kusząco. Ponadto, gra oferuje mechanikę, nazwijmy to, przetrwania. Trzeba zbierać zasoby, ulepszać broń, samochody i podziemną bazę. Dbać o zapas pożywienia i odpowiedni poziom paliwa w baku. Dodajmy do tego widowiskową wizję pustkowi i świetną oprawę wizualną. Kolejny kandydat do tytułu gry roku? Być może. Konkurencja czuwa, w każdym razie: wątpię, abyśmy w najbliższych miesiącach otrzymali lepsze postapo. Chyba, że Bethedsa zapowie naprawdę świetnego Fallouta 4.
Mad Max (2015) trafi do sprzedaży już pierwszego sierpnia w wersjach na komputery PC, PlayStation 4 oraz Xbox One.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
