Wieść
Mass Effect 2 przeceniony
18.12.2010 o 13:01 / Dodał: Darth Angel
Nie, nie chodzi o jakąś niesamowitą promocję cenową. Serwis
Robot Geek opublikował w sieci
artykuł, w którym argumentuje, dlaczego
Mass Effect 2 nie zasłużył na tak wysokie noty oraz tytuły, jakimi go obdarowano.
W rozwinięciu fragmenty z przytoczonych zarzutów.
[...]Mass Effect 2 nie usprawnił korzystania z pojazdów, rozwijania postaci czy opcji modyfikacji. Zamiast tego BioWare zdecydowało się całkowicie odrzeć rozgrywkę z tych elementów, albo rozrzedzić je w takim stopniu, by prawie wcale nie wymagały jakiejkolwiek uwagi.[...]
Można to wybaczyć, ale nadal jest rażącym widzieć tych samych ludzi, w tym samym miejscu, mających do powiedzenia dokładnie to samo od momentu, kiedy pierwszy raz przybywasz na ten obszar.[...]
Moim największym zarzutem jest klasyfikacja Mass Effect 2 jako RPG. Pierwsza część była RPG. Mass Effect 2 jest doskonałym shooterem z elementami RPG [...]
Ostatnim uzasadnieniem, że Mass Effect 2 jest przereklamowany jest fakt, że historia jest do bani. [...]
Na zakończenie autor dodaje:
[...]Nie chcę byście mnie źle zrozumieli. Mass Effect 2 jest świetną strzelanką. Jest jednocześnie tragicznym RPG i nawet gorszym sequelem. Mam nadzieję, że szum wokół tego tytułu nie zaślepi BioWare na tyle, by nie dostrzegli tych wad, ale je naprawili w Mass Effect 3, który dzięki temu będzie największą grą wszechczasów.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zgadzacie się z autorem, czy też uważacie, zastygł w gatunku i nie potrafi zaakceptować zmian? Zapraszamy do wyrażania opinii na forum, w temacie
Gry BioWare vs. reszta - porównania, dyskusje itd.
Źródło: GameBanshee
Komentarze
Tę wieść skomentowano 15 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
agreed. właściwie ze wszystkimi arumentami
agreed. właściwie ze wszystkimi arumentami
Amen to that!
Bullshit. Mało mnie interesuje, jakim to złym RPG-iem jest ME2, czy jakim to świetnym shooterem. Jest świetną grą. Po prostu. Jako całość.
I lepiej się przy nim bawiłem, niż przy ME1 i DA łącznie.
Bullshit. Mało mnie interesuje, jakim to złym RPG-iem jest ME2, czy jakim to świetnym shooterem. Jest świetną grą. Po prostu. Jako całość.
I lepiej się przy nim bawiłem, niż przy ME1 i DA łącznie.
No ale o to chyba chodzi w tym tekście?
No ale o to chyba chodzi w tym tekście?
Co za bzdury, aż normalnie rzygać się chce. Seria Mass Effect jest była i będzie epicka niezależnie od tego jaka będzie trójka
Co za bzdury, aż normalnie rzygać się chce. Seria Mass Effect jest była i będzie epicka niezależnie od tego jaka będzie trójka
Cytat:
Bullshit.
Lepiej się tego tekstu podsumować nie dało. Autor miał jakieś urojenia grając w ME1 (gdzieś mu się np. porządna fabuła przywidziała) i teraz jojczy nad dwójką w sumie nie wiadomo nad czym.
ME2 jest krótszy ,bo wycięto z niego badziewne wypełniacze w stylu baz naziemnych z ksero czy jeżdżenia resorakiem po wertepach.
A że nie mogę tradycyjnie maksować skilla "gadka szmatka" ? O nie, cóż to za rpg w którym ilość zabitych przeciwników nie wpływa pozytywnie na słownictwo ? :P
[cytat]Bullshit.[/cytat]
Lepiej się tego tekstu podsumować nie dało. Autor miał jakieś urojenia grając w ME1 (gdzieś mu się np. porządna fabuła przywidziała) i teraz jojczy nad dwójką w sumie nie wiadomo nad czym.
ME2 jest krótszy ,bo wycięto z niego badziewne wypełniacze w stylu baz naziemnych z ksero czy jeżdżenia resorakiem po wertepach.
A że nie mogę tradycyjnie maksować skilla "gadka szmatka" ? O nie, cóż to za rpg w którym ilość zabitych przeciwników nie wpływa pozytywnie na słownictwo ? :P
Jak nie wiadomo nad czym? Jojczy nad tym, żę ME2 to fajna gierka, ale marne cRPG i w sumie ma rację.
"ME2 jest krótszy ,bo wycięto z niego badziewne wypełniacze w stylu baz naziemnych z ksero czy jeżdżenia resorakiem po wertepach." - za to dodali równie ciekawe skanowanie planet, fak je!
Jak nie wiadomo nad czym? Jojczy nad tym, żę ME2 to fajna gierka, ale marne cRPG i w sumie ma rację.
"ME2 jest krótszy ,bo wycięto z niego badziewne wypełniacze w stylu baz naziemnych z ksero czy jeżdżenia resorakiem po wertepach." - za to dodali równie ciekawe skanowanie planet, fak je!
Drogi Orcku co według ciebie definiuje RPG?? ME2 jest bardzo dobry pod względem eRPGowości, co do jego shoterowości tutaj co nieco brakuje ponieważ nie dorównuje innym FPSom i TPSom ale to czym nadrabia i przerasta inne gry jest własnie element RPG!
Drogi Orcku co według ciebie definiuje RPG?? ME2 jest bardzo dobry pod względem eRPGowości, co do jego shoterowości tutaj co nieco brakuje ponieważ nie dorównuje innym FPSom i TPSom ale to czym nadrabia i przerasta inne gry jest własnie element RPG!
Niektórzy mają jakieś dziwne zapędy do zamykania pojęcia RPG w jakichś sztywnych ramach. Koniecznie muszą być levele, koniecznie musi być pier*&%#enie się ze statystykami. RPG - roleplay game - gra w której wcielamy się w kogoś innego i mamy wpływ na jego wybory. I tylko taka definicja powinna istnieć. Jakby twórcy słuchali się hardkorowych rpgowców to mielibyśmy tylko tradycyjne tolkienowskie fantasy z lochami i tym podobną sztampą. A Mass Effect 2 to RPG a nie żaden shooter.
Niektórzy mają jakieś dziwne zapędy do zamykania pojęcia RPG w jakichś sztywnych ramach. Koniecznie muszą być levele, koniecznie musi być pier*&%#enie się ze statystykami. RPG - roleplay game - gra w której wcielamy się w kogoś innego i mamy wpływ na jego wybory. I tylko taka definicja powinna istnieć. Jakby twórcy słuchali się hardkorowych rpgowców to mielibyśmy tylko tradycyjne tolkienowskie fantasy z lochami i tym podobną sztampą. A Mass Effect 2 to RPG a nie żaden shooter.
Doskonale ujęte! Piwko dla Ryśka :)
Doskonale ujęte! Piwko dla Ryśka :)
Fundamentem RPG są właśnie statystyki i ich wpływ na podejmowane przez gracza akcje. Wpływ na wybory jest co najwyzej kosekwencją powyższego. To MECHANIKA determinuje, czy coś jest erpegiem. Obecnie strzelanki już oferują wybory, dialogów nie brakowało (w trochę innej formie ale jednak) w przygodówkach - ba, co za problem zrobić nieliniową przygodówkę? Czy będzie to automatycznie RPG? Nie. W każdej praktycznie grze się w kogoś wcielamy, więc to żaden argument. To właśnie zastosowanie mechaniki zawsze definiowało ten gatunek - nie ważne, czy miała ona wpływ tylko na walkę, dodatkowo na dialogi czy też inne możliwe aspekty rozgrywki.
Ale wg mnie w przyszłości te różnice między gatunkami będą zatarte, GTA 8, CoD 12, TES 9 czy DA 11,5 nie będą się tak od siebie różnić, jak ich protoplaści.
Co do zawartości RPG w ME2 - nie mam zamiaru póki co tego osądzać, jak kiedyś zagram, to się wypowiem.
Fundamentem RPG są właśnie statystyki i ich wpływ na podejmowane przez gracza akcje. Wpływ na wybory jest co najwyzej kosekwencją powyższego. To MECHANIKA determinuje, czy coś jest erpegiem. Obecnie strzelanki już oferują wybory, dialogów nie brakowało (w trochę innej formie ale jednak) w przygodówkach - ba, co za problem zrobić nieliniową przygodówkę? Czy będzie to automatycznie RPG? Nie. W każdej praktycznie grze się w kogoś wcielamy, więc to żaden argument. To właśnie zastosowanie mechaniki zawsze definiowało ten gatunek - nie ważne, czy miała ona wpływ tylko na walkę, dodatkowo na dialogi czy też inne możliwe aspekty rozgrywki.
Ale wg mnie w przyszłości te różnice między gatunkami będą zatarte, GTA 8, CoD 12, TES 9 czy DA 11,5 nie będą się tak od siebie różnić, jak ich protoplaści.
Co do zawartości RPG w ME2 - nie mam zamiaru póki co tego osądzać, jak kiedyś zagram, to się wypowiem.
Ja tam w cRPGach cenię także rozwój postaci i dialogi, a te elementy w ME są słabe. Dialogi są efektowne i może ładnie wyglądają/brzmią (napisane są nawet, nawet), ale ich mechanika nadawałaby się do strzelanki, gdzie rozmowy nie są istotne, a nie do cRPGa imho.
Poza tym fajnie Ci się ryśku grało w GTA, gdzie się wcielaliśmy w jakiegoś gościa? Niezłe erpegie, nie?
Ja tam w cRPGach cenię także rozwój postaci i dialogi, a te elementy w ME są słabe. Dialogi są efektowne i może ładnie wyglądają/brzmią (napisane są nawet, nawet), ale ich mechanika nadawałaby się do strzelanki, gdzie rozmowy nie są istotne, a nie do cRPGa imho.
Poza tym fajnie Ci się ryśku grało w GTA, gdzie się wcielaliśmy w jakiegoś gościa? Niezłe erpegie, nie?
Cytat:
Lepiej się tego tekstu podsumować nie dało. Autor miał jakieś urojenia grając w ME1 (gdzieś mu się np. porządna fabuła przywidziała) i teraz jojczy nad dwójką w sumie nie wiadomo nad czym.
W porównaniu do ME2 jedynka miała porządną fabułę. Dwójka to właściwie gra o kompletowaniu załogi. Poza tym nie uświadczysz choćby jednego zwrotu akcji{SPOILER} (jak chociażby to że Saren był właściwie niewinny w ME1){/SPOILER}. Od początku wiesz co masz zrobić, robisz to i koniec imprezy.
RPG jest definiowane przez to co przytoczył Darth Angel. Tych elementów w ME2 jest niestety jak na lekarstwo i tyle.
[cytat]Lepiej się tego tekstu podsumować nie dało. Autor miał jakieś urojenia grając w ME1 (gdzieś mu się np. porządna fabuła przywidziała) i teraz jojczy nad dwójką w sumie nie wiadomo nad czym.[/cytat]
W porównaniu do ME2 jedynka miała porządną fabułę. Dwójka to właściwie gra o kompletowaniu załogi. Poza tym nie uświadczysz choćby jednego zwrotu akcji{SPOILER} (jak chociażby to że Saren był właściwie niewinny w ME1){/SPOILER}. Od początku wiesz co masz zrobić, robisz to i koniec imprezy.
RPG jest definiowane przez to co przytoczył Darth Angel. Tych elementów w ME2 jest niestety jak na lekarstwo i tyle.
Porządną fabułę to ma np. "Solaris" Lema.
Gry Sci-Fi zazwyczaj zalatują sztampą i oba ME się doskonale w ten nurt wpisują. Ale fajnie, że są karabiny zamiast mieczy i niebieskie Asari miast elfów. Takie urozmaicenie.
I tak, zgadzam się, że BioWare nie poprawiło rzeczy wadliwych, tylko je wycięło. Ale to jak najbardziej jest sposób na rozwiązywanie problemów. Wolę, żeby nudny nie było w ogóle, niż żeby była np. nieobowiązkowa.
Skanowanie planet jest słabe, owszem.
Porządną fabułę to ma np. "Solaris" Lema.
Gry Sci-Fi zazwyczaj zalatują sztampą i oba ME się doskonale w ten nurt wpisują. Ale fajnie, że są karabiny zamiast mieczy i niebieskie Asari miast elfów. Takie urozmaicenie.
I tak, zgadzam się, że BioWare nie poprawiło rzeczy wadliwych, tylko je wycięło. Ale to jak najbardziej jest sposób na rozwiązywanie problemów. Wolę, żeby nudny nie było w ogóle, niż żeby była np. nieobowiązkowa.
Skanowanie planet jest słabe, owszem.
dlatego napisałem "w porównaniu do"...
dlatego napisałem "w porównaniu do"...
Tę wieść skomentowano 15 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.