Wieść
Mass Effect 3 - czas to pieniądz
21.12.2010 o 13:00 / Dodał: Serail
Jak donosi GameBanshee, podczas targów VGA, które odbyły się jakiś czas temu, pracownicy BioWare wiele mówili o produkcjach, nad jakimi pracują. Jednak najbardziej istotną wypowiedzią jest ta, która padła z ust Raya Muzyki. Podobno w Mass Effect 3 na wybranie najlepszej - naszym zdaniem - opcji dialogowej będziemy mieli ograniczoną ilość czasu. BW dąży do tego, by gry stawały się coraz bardziej realistyczne, a fakt, że gracz może rozpocząć dialog z jakimś NPC, po czym pójść na spacer z psem, wypić dwie kawy i zaliczyć drzemkę, a dopiero potem skończyć rozmowę w grze jest odrobinę dziwnym zjawiskiem, stąd też koniec z tym. Od tej pory NPC będą poświęcali nam tylko chwilę, jeśli nie będziemy się nimi zajmowali, ci po prostu - mówiąc kolokwialnie - nas oleją.
Źródło: www.gamebanshee.com
Komentarze
Tę wieść skomentowano 7 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Pod warunkiem, że będzie możliwość przypauzowania w trakcie rozmowy, jak to miało miejsce w Alpha Protocol, to ok, Jeśli jednak będzie tak, jak w DA, gdzie jak się słowotok włączył eNPeCom, to trzeba było czekać, aż będzie moja kolejka do wyboru opcji dialogowej, aby się oderwać od kompa, to ja chromolę taką zabawę. Nie dość że nie mogę się oderwać w trakcie nawijania innych, to i na moich dialogach gra się nie zatrzyma? Zajefajnie.
Pod warunkiem, że będzie możliwość przypauzowania w trakcie rozmowy, jak to miało miejsce w Alpha Protocol, to ok, Jeśli jednak będzie tak, jak w DA, gdzie jak się słowotok włączył eNPeCom, to trzeba było czekać, aż będzie moja kolejka do wyboru opcji dialogowej, aby się oderwać od kompa, to ja chromolę taką zabawę. Nie dość że nie mogę się oderwać w trakcie nawijania innych, to i na moich dialogach gra się nie zatrzyma? Zajefajnie.
Biorąc pod uwagę długość typowego dialogu z ME - nie powinno być uciążliwe. ;)
Biorąc pod uwagę długość typowego dialogu z ME - nie powinno być uciążliwe. ;)
No wreszcie ! Statyczne dialogi w grach zaczynały mnie już irytować powoli....
No wreszcie ! Statyczne dialogi w grach zaczynały mnie już irytować powoli....
Akceptowalne tylko wówczas, jeśli będę mógł je przystopować kiedy JA chcę, a nie wówczas, kiedy sobie to "uwidzą" włodarze z BioWare. No chyba, że jak napisał Ingmar, dialogi są krótkie (ale to i tak nie jest wystarczająco satysfakcjonujące - rozwiązanie z AP załatwiłoby sprawę).
Akceptowalne tylko wówczas, jeśli będę mógł je przystopować kiedy JA chcę, a nie wówczas, kiedy sobie to "uwidzą" włodarze z BioWare. No chyba, że jak napisał Ingmar, dialogi są krótkie (ale to i tak nie jest wystarczająco satysfakcjonujące - rozwiązanie z AP załatwiłoby sprawę).
Niby czemu ?
Z jednej strony najeżdżanie na casuali, że robi się dla nich gry co to można grać po 15 minut dziennie, a z drugiej jak się pojawia propozycja rozwiązania , które wymaga od gracza uwagi to już są widać chętni na pauzę w środku dialogu.
Ludzie tak się nie da. Albo siadam do poważnej produkcji i ogłaszam ogółowi że nie ma mnie dla nikogo na np. 3h albo jak stwierdzam, że nie mam tyle czasu to odpalam coś lżejszego od czego mogę w każdej chwili wstac.
Niby czemu ?
Z jednej strony najeżdżanie na casuali, że robi się dla nich gry co to można grać po 15 minut dziennie, a z drugiej jak się pojawia propozycja rozwiązania , które wymaga od gracza uwagi to już są widać chętni na pauzę w środku dialogu.
Ludzie tak się nie da. Albo siadam do poważnej produkcji i ogłaszam ogółowi że nie ma mnie dla nikogo na np. 3h albo jak stwierdzam, że nie mam tyle czasu to odpalam coś lżejszego od czego mogę w każdej chwili wstac.
Życie nie jest takie proste. Jeśli miałbym podejść tak do sprawy jak piszesz, ruszać tego typu produkcje mógłbym w tym roku gdzieś mniej więcej tylko w 5-6 weekendów (a gdzie inne rzeczy, które trzeba było w te "wolne dni" załatwić?). Niech jeszcze dojdzie do tego dziecko (jeszcze nie mam, ale to kwestia roku, góra dwóch lat). Pozostaje Pac Man?
W Dragon Age'u czy Wiedźminie często miałem sytuacje, kiedy musiałem oderwać się od kompa i coś zrobić, rekord to półtorej godziny - uciążliwe było, że nie mogłem tego zrobić ad hoc, tylko musiałem doczekać do końca czyjejś paplaniny. Czasem nie mogąc czekać odwracałem uwagę od gry, po czym po powrocie, nie chcąc przegapić czegoś ciekawego/ważnego, wczytywałem ostatniego save'a i znów od nowa to samo - męczące. W AP wciskasz Esc kiedy chcesz - z wyjątkiem czasu, kiedy musisz wybrać swoją postawę (czyli kilka sekund) i pauza - chyba nawet nie widać linii dialogowych, więc nie ma miejsca na "kantowanie".
Życie nie jest takie proste. Jeśli miałbym podejść tak do sprawy jak piszesz, ruszać tego typu produkcje mógłbym w tym roku gdzieś mniej więcej tylko w 5-6 weekendów (a gdzie inne rzeczy, które trzeba było w te "wolne dni" załatwić?). Niech jeszcze dojdzie do tego dziecko (jeszcze nie mam, ale to kwestia roku, góra dwóch lat). Pozostaje Pac Man?
W Dragon Age'u czy Wiedźminie często miałem sytuacje, kiedy musiałem oderwać się od kompa i coś zrobić, rekord to półtorej godziny - uciążliwe było, że nie mogłem tego zrobić ad hoc, tylko musiałem doczekać do końca czyjejś paplaniny. Czasem nie mogąc czekać odwracałem uwagę od gry, po czym po powrocie, nie chcąc przegapić czegoś ciekawego/ważnego, wczytywałem ostatniego save'a i znów od nowa to samo - męczące. W AP wciskasz Esc kiedy chcesz - z wyjątkiem czasu, kiedy musisz wybrać swoją postawę (czyli kilka sekund) i pauza - chyba nawet nie widać linii dialogowych, więc nie ma miejsca na "kantowanie".
Szczerze mówiąc to radze popracować nad asertywnością :P Nie może być tak, żeby dorosły człowiek nie mógł wygospodarować w tygodniu paru godzin kiedy ma czas tylko dla siebie. No ale to nie ten temat.
Może to też kwestia tego , że gry ostatnimi czasy są zwyczajnie za łatwe i dlatego każdy krok w stronę tworzenia większego wyzwania przyjmuję z zainteresowaniem.
Szczerze mówiąc to radze popracować nad asertywnością :P Nie może być tak, żeby dorosły człowiek nie mógł wygospodarować w tygodniu paru godzin kiedy ma czas tylko dla siebie. No ale to nie ten temat.
Może to też kwestia tego , że gry ostatnimi czasy są zwyczajnie za łatwe i dlatego każdy krok w stronę tworzenia większego wyzwania przyjmuję z zainteresowaniem.
Tę wieść skomentowano 7 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.