Wieść
Risen nie dla Australii
11.08.2009 o 23:33 / Dodał: Orish
Wydaje się to nieprawdopodobne, lecz australijski urząd odpowiedzialny za klasyfikację wiekową różnych dzieł kultury, w tym gier, nie dopuścił
Risena do sprzedaży w krainie kangurów. O takim werdykcie zadecydowały różne elementy erotyczne i związane z używaniem narkotyków. Za ich sprawą najnowsza produkcja
Piranha Bytes nie zmieściła się w zakresie wiekowym do 15 lat, a to według tamtejszego prawa oznacza jej delegalizację. A może po prostu Australijczycy pozazdrościli Risenowi i chcieli sobie zrobić własną "Forbidden Island"?
"Gra zawiera zadania, które gracz może ukończyć poprzez zdecydowanie się na seksualne usługi prostytutek. Choć rzekomo nie jest to obowiązkowy element rozgrywki, dzięki zatrudnianiu ich do czynności seksualnych, przechodzenie gry jest łatwiejsze lub zdobywa on z tego tytułu nagrody."
Źródło: RPG Watch
Komentarze
Tę wieść skomentowano 8 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Jak w życiu...
Ciekawe czy Gothica 2 też nie pozwolili, bo również było jedno zadanie wymagające takiego "zabiegu".
Ciekawe czy Gothica 2 też nie pozwolili, bo również było jedno zadanie wymagające takiego "zabiegu".
No straszne, naprawdę straszne... Już widzę te tłumy dzieci korzystające z usług prostytutek "Bo tak było w Risenie". Czasem sie zastanawiam jakim idiotą trzeba być, żeby TAKĄ cenzurę nakładać
No straszne, naprawdę straszne... Już widzę te tłumy dzieci korzystające z usług prostytutek "Bo tak było w Risenie". Czasem sie zastanawiam jakim idiotą trzeba być, żeby TAKĄ cenzurę nakładać
Trzeba być Australijczykiem po prostu. Oni tam mają takich śmiesznych polityków, których największym problemem jest seksualność/przemoc w grach i filmach.
Trzeba być Australijczykiem po prostu. Oni tam mają takich śmiesznych polityków, których największym problemem jest seksualność/przemoc w grach i filmach.
2009- Australia
2012 - Polska
A na polityków nie ma co narzekać, bo my mamy takie pierdoły, że szkoda gadać
2009- Australia
2012 - Polska
A na polityków nie ma co narzekać, bo my mamy takie pierdoły, że szkoda gadać
Rey, nie marudź, bo jeśli chodzi o cenzurowanie gier to jesteśmy jednym z nielicznych narodów, które naprawdę nie mają na co narzekać
Rey, nie marudź, bo jeśli chodzi o cenzurowanie gier to jesteśmy jednym z nielicznych narodów, które naprawdę nie mają na co narzekać
Pewnie, biorąc na przykład takiego Wiedźmina. Porównaj sobie z niemiecką wersją.
Pewnie, biorąc na przykład takiego Wiedźmina. Porównaj sobie z niemiecką wersją.
Wyszła edycja nieocenzurowana :D
Wyszła edycja nieocenzurowana :D
Tę wieść skomentowano 8 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.