Wieść

Xbox Live Deals with Gold - Lords of the Fallen i Warhammer 40,000: Space Marine
07.07.2015 o 20:58 / Dodał: Ingmar
Jest wtorek, więc czas na nową porcję promocji od Microsoftu. Deals with Gold to oferta przeznaczona dla posiadaczy kont Xbox Live Gold. Co dostaliśmy w tym tygodniu? Warto zwrócić uwagę na Lords of the Fallen na Xbox One oraz na Warhammer 40,000: Space Marine na Xbox 360. Pełny przegląd przecenionych gier w rozszerzeniu newsa.
Xbox One
Funk of Titans przypomina Mario. Platformówka, w której gramy Perseuszem i zbieramy... płyty z muzyką. Dość szalony pomysł wyjściowy, ale sama rozgrywka jest raczej klasyczna. Zestaw promocji na Xbox One zamyka Destiny. Szczerze rekomenduję nabycie The House of Wolves, bez niego gra jest zdecydowanie mniej przyjemna. A The Dark Below? To taki rozbój w biały dzień: mało treści, dziwne decyzje designerskie. Na szczęście Destiny ma już ten etap za sobą.
Listę na X360 otwiera Tales from Space: Mutant Blobs Attack. Gra zręcznościowa, w której wcielamy się w zmutowanego bloba z kosmosu. Całkiem zabawna. W Monaco: What's Yours is Mine pokierujemy grupą złodziei rabujących kosztowności. Dobre na imprezę do pogrania w parę osób. BloodRayne: Betrayal jedzie na świetności dawnej marki, ale jest tylko jej cieniem. Slasher w 2D - polecam jedynie dla prawdziwym fanom "Krwawej Renaty". Blood of the Werewolf? Też 2D, ale w tym wypadku to wilkołaki są motywem przewodnim. Warto zwrócić uwagę na ładną, stylizowaną oprawę wizualną. No i gramy wilkołakiem! Pierwszą część wyliczenia zamykamy grą The Bridge. Jak ją zaklasyfikować? To chyba jest pozycja logiczna. Świetne, bardzo pomysłowe tła, wysoka grywalność, nutka artyzmu. The Bridge zasługuje na większą rozpoznawalność.
Warhammer 40,000: Space Marine powinien przypaść do gustu fanom twórczości Games Workshop. Jedna z najlepszych gier akcji osadzonych w tym uniwersum. Na horyzoncie już widać, jak zbliża się Space Hulk: Deathwing, więc to może być niezła rozgrzewka. Dla porządku dodajmy, że Space Marine to slasher w TPP, a Deathwing zapowiada się na FPS-a.
Za obie części Kane & Lynch odpowiada IO Interactive. Tak, ekipa od Hitmana. Tym razem gramy typowymi przestępcami, rozgrywka skupia się na kooperacji. Niezła rzecz. Wreszcie, mamy Battlestations Pacific, czyli połączenie gry akcji z symulatorem, osadzone w realiach drugiej wojny światowej. Takie produkcje teraz już rzadko trafiają na konsole, więc to jedna z niewielu okazji by mając pada w ręku polatać samolotem z epoki nad wodami Pacyfiku.
Xbox One
- Lords of the Fallen - Gra na żądanie - 96,00 zł
- Funk of Titans - Gra na żądanie - 23,75 zł
- Destiny Expansion Pass - Dodatek do gry - 103,49 zł
- Destiny Expansion II: House of Wolves - Dodatek do gry - 59,99 zł
- Destiny Expansion II: The Dark Below - Dodatek do gry - 59,99 zł
- Tales from Space: Mutant Blobs Attack - Gra na żądanie - 12,39 zł
- Monaco: What's Yours is Mine - Gra na żądanie - 21,99 zł
- BloodRayne: Betrayal - Gra na żądanie - 13,99 zł
- Blood of the Werewolf - Gra na żądanie - 11,03 zł
- The Bridge - Gra na żądanie - 13,99 zł
- Warhammer 40,000: Space Marine - Gra na żądanie - 27,60 zł
- Kane & Lynch: Dead Men - Gra na żądanie - 17,49 zł
- Kane & Lynch 2: Dog Days - Gra na żądanie - 15,80 zł
- Battlestations Pacific - Gra na żądanie - 15,99 zł
- Destiny Expansion Pass - Dodatek do gry - 103,49 zł
- Destiny Expansion II: House of Wolves - Dodatek do gry - 59,99 zł
- Destiny Expansion I: The Dark Below - Dodatek do gry - 59,99 zł
Funk of Titans przypomina Mario. Platformówka, w której gramy Perseuszem i zbieramy... płyty z muzyką. Dość szalony pomysł wyjściowy, ale sama rozgrywka jest raczej klasyczna. Zestaw promocji na Xbox One zamyka Destiny. Szczerze rekomenduję nabycie The House of Wolves, bez niego gra jest zdecydowanie mniej przyjemna. A The Dark Below? To taki rozbój w biały dzień: mało treści, dziwne decyzje designerskie. Na szczęście Destiny ma już ten etap za sobą.
Listę na X360 otwiera Tales from Space: Mutant Blobs Attack. Gra zręcznościowa, w której wcielamy się w zmutowanego bloba z kosmosu. Całkiem zabawna. W Monaco: What's Yours is Mine pokierujemy grupą złodziei rabujących kosztowności. Dobre na imprezę do pogrania w parę osób. BloodRayne: Betrayal jedzie na świetności dawnej marki, ale jest tylko jej cieniem. Slasher w 2D - polecam jedynie dla prawdziwym fanom "Krwawej Renaty". Blood of the Werewolf? Też 2D, ale w tym wypadku to wilkołaki są motywem przewodnim. Warto zwrócić uwagę na ładną, stylizowaną oprawę wizualną. No i gramy wilkołakiem! Pierwszą część wyliczenia zamykamy grą The Bridge. Jak ją zaklasyfikować? To chyba jest pozycja logiczna. Świetne, bardzo pomysłowe tła, wysoka grywalność, nutka artyzmu. The Bridge zasługuje na większą rozpoznawalność.
Warhammer 40,000: Space Marine powinien przypaść do gustu fanom twórczości Games Workshop. Jedna z najlepszych gier akcji osadzonych w tym uniwersum. Na horyzoncie już widać, jak zbliża się Space Hulk: Deathwing, więc to może być niezła rozgrzewka. Dla porządku dodajmy, że Space Marine to slasher w TPP, a Deathwing zapowiada się na FPS-a.
Za obie części Kane & Lynch odpowiada IO Interactive. Tak, ekipa od Hitmana. Tym razem gramy typowymi przestępcami, rozgrywka skupia się na kooperacji. Niezła rzecz. Wreszcie, mamy Battlestations Pacific, czyli połączenie gry akcji z symulatorem, osadzone w realiach drugiej wojny światowej. Takie produkcje teraz już rzadko trafiają na konsole, więc to jedna z niewielu okazji by mając pada w ręku polatać samolotem z epoki nad wodami Pacyfiku.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Tę wieść skomentowano 0 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
