Wieść
Data światowej premiery Risen - potwierdzona!
03.07.2009 o 16:33 / Dodał: Rey
Komentarze
Tę wieść skomentowano 67 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.
Jon, co rozumiesz przez "na Insi"? Być może nikt z aktywnych użytkowników, ale jeśli według Ciebie np. Nefilim nie zna wystarczająco gatunku, to równie dobrze można powiedzieć, że nie ma nikogo takiego w Polsce.
Edit:
Rey, tylko w praktyce (niestety). To że ludzie tworzący gry decydują o tym, do jakiego gatunku należy, jest jedną z głównych przyczyn tego, że cRPG nie są tym, czym być powinny. Tak samo, jak nie należy mieszać poety i badacza literatury.

| Joneleth_ |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]Jon, co rozumiesz pr... | Dodany: 04.07.2009 o 20:54 |
Jon, co rozumiesz przez "na Insi"
No właśnie o aktywnych użytkowników mi chodzi. Nefilim wiedzę ma, zgadzam się, ale dawno nie widziałem go na forum. A aktualni bywalcy to w większości ludzie (w tym i ja, żeby nie był0), którzy zaczynali od gier opartych na Infinity i nie mają dobrego rozpoznania w starszych produkcjach - a czasami nawet gry te są krytykowane za zbyt małe rozbudowanie. Ogólnie to trochę z tematu zeszliśmy, ale chodzi mi o to, że na Insimilionie zbyt często próbuje się określić co jest cRPGiem, a co nie (w powyższej dyskusji też to występuje), a definicji gatunku jest mnóstwo. Dla niektórych jest to swoboda, dla niektórych rozwój postaci, a dla niektórych fabuła + questy. Dla mnie i to i to i to. I nie skreślam (przykładowo) Might and Magic z listy c RPGów tylko dlatego, że nie ma tam drzewka dialogowego...

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: [cytat]Poza tym znowu 0 prz... | Dodany: 04.07.2009 o 21:16 |
Poza tym znowu 0 przykładów.
Masz tupet - od kilku godzin wymieniam ci takie tytułu, a Ty bezczelnie udajesz, że nie wiesz o co chodzi. I ty uważasz się za dojrzałego interlokutora?
Aha, epic = tylko i wyłącznie ratowanie świata
Przypomnij sobie o czym była mowa, bo widocznie masz krótką pamięć:
Ja - "Główny wątek fabularny nie za wiele ma wspólnego z ratowaniem świata."
Ty - "tłumaczysz dlaczego uważasz, że ma"
Ja - "tłumacze, dlaczego uważam inaczej
Ty - "Aha, epic = tylko i wyłącznie ratowanie świata."
A kiedy uznaje się, że gra jest wybitna, a kiedy crapem? Oświeć mnie, bo jeżeli nie decydują o tym ludzie (tj. gracze), no to kto?
Chyba nie chcesz powiedzieć, że Twoje zdanie jest bardziej prawdziwe od zdania innych graczy? Tym bardziej, że nie przedstawiłeś żadnych argumentów, dla których Gothic miałby być grą wybitną.
Poza fabułą liczy się przystępność gry, a syf, który ładuje się co 5 minut kiedy przechodzisz z lokacji do lokacji, nie zasługuje na przychylność gracza.
Gdybym 2 godziny temu nie grał w Vampire'a z uśmiechem na ustach, ze względu na to, że działał jak złoto, to może bym ci uwierzył, a tak... Sorry, Winnetou.
Radzę wgrać najnowsze patche, może wtedy ściągniesz klapki z oczu.
Zresztą dobre były tylko dialogi a fabuła wcale nie syciła.
Fabuła była bardzo dobra, choćby z tego względu, że stanowiła swoistą parodię na odwieczny scenariusz "pojawi się ten jeden zły i zniszczy wszystko". Panowie z Troika poszli tutaj jeszcze dalej i wykorzystali jedną z postaci z gry, aby pokazać, jak bardzo ich to bawi (tak, mam tutaj na myśli Jacka).
Poza tym mamy tutaj doroślejszy świat, jakże inny od cukierkowego fantasy. Kolejny świetny aspekt tej gry to perfekcyjne design postaci i klanów, którego to wybór dostosowuje się do preferencji gracza.
No i świetne questy. Jeżeli chcesz dalej toczyć dyskusję o tej grze, to zapraszam na forum, do wiadomego tematu.
Jako całokształt crpg na szczęście stoi nisko, o czym świadczy jej mała popularność i brak kontynuacji.
Nie bądź żałosny. Pomijając fakt, ze wg twojej definicji również Planescape to kiepski rpg, to olewasz całkowicie powody.
Brak popularności to wynik słabego reklamowania tego tytułu przez wydawcę, a brak kontynuacji to rzecz jasna upadek Troki, co wiąże się z tym pierwszym.
A jeżeli o 'wysokiej jakości' świadczy to, jak dalece zaimplementowane jest odgrywanie postaci
Masz co do tego wątpliwości? Bo owszem, o jakości gry role-playing świadczą przede wszystkim możliwości odgrywania roli, oferowane graczom. W przeciwnym razie nazywanie gier tego typu "rpg'ami" mija się z celem.
to z całą pewnością takie Fable bije Fallouta na głowę. Odgrywanie na każdym kroku
:D
Prześmieszny z ciebie człowieczek. Jeżeli dla ciebie odgrywanie roli to możliwość zmieniania fryzury czy kupienia domku, a nie wybory określające naszą postać, to nie mam więcej pytań. :P
No właśnie Jon, i to, i to, i to (oczywiście pod warunkiem, że każdy z tych elementów pełni właściwą funkcję), a także parę innych rzeczy. Jeśli któryś z nich szwankuje, to gra jako role-play jest o niego uboższa.
No i jedno słówko-klucz: wybór. W cRPG im więcej masz możliwości wyboru, tym większy masz wpływ na postać, a wpływ na postać pełni zasadniczą rolę, kiedy mówimy o odgrywaniu.
I nie robię teraz za żadnego specjalistę. Definicja cRPG jest na tyle prosta, że każdy może ją sobie swobodnie przyswoić, choć i z tym niektórzy mają problemy. Natomiast nie podejmuję się oceny, porównań czy tworzenia rankingów, jeśli wśród gier, których one dotyczą, znajdują się takie, w które nie grałem. A jeśli mówię, że jakaś gra jest dobrym cRPG i w nią nie grałem, to tylko wtedy, gdy mam solidne oparcie w opiniach osób mogących uchodzić za specjalistów.
No, teraz to już jest zupełnie nie na temat, ale to nie ja zacząłem te porównania Insi z większymi serwisami. Zresztą i tak uważam, że na Insi świadomość gatunku jest dużo większa niż na serwisach, gdzie pod tym względem ograniczają się tylko do tego, co im podyktuje producent, czyli parafrazując Sapka "cRPG to taka gra, na której znajduje się napis cRPG".

| Axel |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]Ja - \"Główny wątek ... | Dodany: 04.07.2009 o 22:32 |
Ja - "Główny wątek fabularny nie za wiele ma wspólnego z ratowaniem świata."
To ty zacząłeś z jakimś ratowaniem świata, ja mam to gdzieś, pisałem o epickości.
Tym bardziej, że nie przedstawiłeś żadnych argumentów, dla których Gothic miałby być grą wybitną.
OMFG! A jakie ty podałeś? Ja napisałem o opinii rzeszy doświadczonych graczy, siedzących w społeczności crpg i wyrażających swoje zdanie w postaci miarodajnych ocen. I nie próbuj nawet robić błędnego koła pisząc, że nie są miarodajne bo to i tamto. Takie by były jakby je ściągnięto z tego portalu. Ale tak samo jak gry i ludzie, są serwisy, które mają coś takiego co się nazywa renoma.
Radzę wgrać najnowsze patche, może wtedy ściągniesz klapki z oczu.
Grałem w to tak dawno, że pewnie wszystkie potrzebne patche już wyszły. A jak nie, to mam to gdzieś. Dobre gry nie są łatane miesiącami.
Poza tym mamy tutaj doroślejszy świat, jakże inny od cukierkowego fantasy.
O_O To jeżeli jakaś gra jest 'cukierkowym fantasy' (nie wiem akurat do czego pijesz, możesz mi odpisać?), to jest gorsza? Powinienem teraz to wyśmiać i nie kończyć tego komentarza, ale jestem ciekaw odpowiedzi.
[cytat[Nie bądź żałosny. Pomijając fakt, ze wg twojej definicji również Planescape to kiepski rpg, to olewasz całkowicie powody.[/cytat]
Wg. mojej definicji Planescape przebija twojego Bloodlines o jakieś 10-15% w rankingach, więc chyba fail.
Nie wciskaj mi jakiegoś bullshitu, który wymyślasz.
Masz co do tego wątpliwości? Bo owszem, o jakości gry role-playing świadczą przede wszystkim możliwości odgrywania roli, oferowane graczom.
Plus świat, fabuła, bohaterowie, oraz wszystko to co liczy się w przypadku innych gier, co razem daje obraz oceny jaką wystawia grze nabywca. Co najwyżej poszczególne składowe mają różne wagi.
Prześmieszny z ciebie człowieczek.
Skoro już się wyzywamy to lepiej być śmieszny niż żałosny. Czy jeszcze nie?
Jeżeli dla ciebie odgrywanie roli to możliwość zmieniania fryzury czy kupienia domku, a nie wybory określające naszą postać, to nie mam więcej pytań
Teraz wychodzi, że:
a)Albo nie nadajesz się na recenzenta i przechodząc tę grę nie zauważyłeś moralnych wyborów w co drugiej konwersacji, które miały realne odzwierciedlenie w charakterze postaci, a nierzadko wpływały na zakończenie gry, których było wiele. Zamiast tego bawiłeś się w domki jak dwunastka przy Simsach,
b)Albo w ogóle nie podszedłeś do tej gry, więc nie wiem po co podejmujesz temat.
Popatrz co ci napisał kolega niżej o wyborach i weź to pod uwagę. Oczywiście później nie ma racji pisząc o specjalistach bo takich nie ma. Są co najwyżej doświadczeni gracze. Producenci i dystrybutorzy mogą mieć gdzieś wszystkie gry świata poza swoimi. Cała reszta, która ma googlową wiedzę, zamiast praktycznej, nie jest autorytetem w niczym.

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: [cytat]To ty zacząłeś z jak... | Dodany: 04.07.2009 o 23:16 |
To ty zacząłeś z jakimś ratowaniem świata, ja mam to gdzieś, pisałem o epickości.
O epickości również pisałem - w grze sprowadza się to głównie do charakteru niektórych potyczek. Scenariusz już omówiliśmy.
OMFG! A jakie ty podałeś?
O Bloodlines już pisałem, jeżeli chcesz, aby ta dyskusja miała większy sens, to pokaż się na forum.
Tam będziemy w stanie omówić każdy aspekt danej produkcji. Dokładnie wszystkiego nie opiszę w komentarzu pod newsem o Risenie.
A poza tym dalej unikasz odpowiedzi na to, co sprawiło, że Gothic jest grą wybitną. Ale to również nadaje się na forum.
I nie próbuj nawet robić błędnego koła pisząc, że nie są miarodajne bo to i tamto.
Kiedy właśnie to wypada napisać. Te oceny tak długo nie będą miarodajne, jak będą ludzie, którzy uważają Gothica za chłam. Nie ma wyjścia - ty podajesz jedno środowisko graczy, ale równie dobrze przeciwstawić mu możemy inne. Pytanie tylko, które ma racje? Bo chyba nie te, które skupia większą ilość ludzi, czyż nie?
Generalizacja w tak delikatniej sferze byłaby błędem.
Grałem w to tak dawno, że pewnie wszystkie potrzebne patche już wyszły. A jak nie, to mam to gdzieś. Dobre gry nie są łatane miesiącami.
Dobre gry nie często zwracają się wydawcy, jak jest w przypadku Bloodlines. Gdyby to zależało od jej twórców, stosowne łatki powstałyby na czas, albo i lepiej - gra byłaby dopracowana w dniu premiery. Sęk w tym, że Activision ubzdurał sobie, że trzeba ją koniecznie wydać na święta przed premierą Half-Life'a 2. No ale w takim wypadku pretensje należy mieć tylko i wyłącznie do wydawcy.
Na szczęści gra ma grono tak oddanych fanów, że własnorecznymi siłami od dnia premiery poprawili ją niemal w 100%, dlatego nalegam, abyś zagrał w spatchowaną wersję.
To jeżeli jakaś gra jest 'cukierkowym fantasy' (nie wiem akurat do czego pijesz, możesz mi odpisać?), to jest gorsza? Powinienem teraz to wyśmiać i nie kończyć tego komentarza, ale jestem ciekaw odpowiedzi.
Masz kłopot ze zrozumieniem tekstu pisanego?
Pisałem, że świat jest doroślejszy, przez co inny, a nie gorszy, od cukierkowego fantasy.
Druga sprawa, że chodziło mi tu głównie o przesycenie rynku produkcjami tego drugiego nurtu, co na pewno dobrym zjawiskiem nie jest, właśnie ze względu na monotonię.
Wg. mojej definicji Planescape przebija twojego Bloodlines o jakieś 10-15% w rankingach, więc chyba fail.
Nie wciskaj mi jakiegoś bullshitu, który wymyślasz.
Planescape idealnie wpasowuje się w Twoją definicję gry nie tak popularnej, jakby od niej można było tego oczekiwać, oraz takiej, która nie ma kontynuacji, więc skończ już tym bełkotem.
Plus świat, fabuła, bohaterowie, oraz wszystko to co liczy się w przypadku innych gier, co razem daje obraz oceny jaką wystawia grze nabywca. Co najwyżej poszczególne składowe mają różne wagi.
Oczywiście, ale takowe elementy masz też w innych gatunkach, ale to nie znaczy, że są one przedstawicielami RPG. A rozmawialiśmy na temat tego co głównie stanowi o jakości tych ostatnich.
przechodząc tę grę nie zauważyłeś moralnych wyborów w co drugiej konwersacji
Fable to baśń - wybory w tej grze mają charakter tych z opowiastek dla dzieci. Zbijesz tych złychi bandytów? A więc wleci ci kilka punktów dobrej reputacji. Mówienie o "moralnych" decyzjach zakrawa o kpinę, gdy przyrówna się to Falloutów, gdzie nic nie jest nieskazitelnie białe czy czarne.
a nierzadko wpływały na zakończenie gry, których było wiele
Z tego co pamiętam (bo dawno tę grę kończyłem), zakończenia były dwa, zależne od decyzji podjętej na końcu. Albo braliśmy mieczyk, albo wrzucaliśmy go do otchłani. Nie przypominam sobie natomiast, aby decyzje podjęte w trakcie rozgrywki miały jakiś szczególny wpływ na zakończenie gry, więc skończ z tym bajaniem.

| Axel |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]O epickości również ... | Dodany: 04.07.2009 o 23:45 |
O epickości również pisałem - w grze sprowadza się to głównie do charakteru niektórych potyczek.
No a ja wymieniłem kilka głównych wątków fabularnych, które okazały się o dziwo epickie. Poza tym nie ośmieszaj się, sam producent mówi - epickie przygody, epickie poziomy, epickie atuty, chcesz się dalej kłócić?
Kiedy właśnie to wypada napisać. Te oceny tak długo nie będą miarodajne, jak będą ludzie, którzy uważają Gothica za chłam.
Wybacz, ale wkrótce w dobie pełnego Web 3.0 będzie można za przeproszeniem wypieprzyć taki komentarz i przedstawić rzetelną statystykę jak wielu, kto, dlaczego itp uważa Gothica za grę kultową. Jak na razie serwisów typu raptr, czy społeczności xfire jest mało, ale wktótce znikną samozwańczy 'mentorzy' crpg (którzy de facto z reguły są krzykaczami), a zaczną liczyć się gracze.
od cukierkowego fantasy.
Dalej nie wiem co miałeś na myśli pisząc o cukierkowym fantasy. Fable? Zupełnie inny kontekst. A przesycenie? Ile cukierkowych fantasy jest obecnie wydawane oO?
Planescape idealnie wpasowuje się w Twoją definicję gry nie tak popularnej...
Nic nie definiowałem, fail.
Oczywiście, ale takowe elementy masz też w innych gatunkach, ale to nie znaczy, że są one przedstawicielami RPG. A rozmawialiśmy na temat tego co głównie stanowi o jakości tych ostatnich.
Nie, to dotyczyło wątku dlaczego V:B jest gówniane.
Fable to baśń - wybory w tej grze mają charakter tych z opowiastek dla dzieci
A co to ma do rzeczy? A Fallout jest post apokaliptyczny. Dialogi pozostawiają te same opcje. Albo wpłyniesz na kogoś siłą, albo inteligencją, albo charyzmą, albo blabla. Nie myl kwestii odgrywania z fabułą i światem przedstawionym. Jeżeli twoim argumentem jest, że Fable jest baśniowy i dla dzieci, no to fail.
Oczywiście są argumenty, które ja bym wysunął na twoim miejscu, aby przekonać innych, że odgrywanie w Falloucie jest lepiej zrobione niż w Fable, ale może sam wymyślisz choć jeden.
zakończenia były dwa, zależne od decyzji podjętej na końcu. Albo braliśmy mieczyk, albo wrzucaliśmy go do otchłani. Nie przypominam sobie natomiast, aby decyzje podjęte w trakcie rozgrywki miały jakiś szczególny wpływ na zakończenie gry,
A dodałeś choćby możliwość kończenia tego razem z ważnymi postaciami tła albo bez nich (zabicie itp). No sorry, taki z ciebie rpgowiec, a nie wie, że koniec gry to nie tylko filmik i napis 'the end'.

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: [cytat]No a ja wymieniłem k... | Dodany: 05.07.2009 o 1:09 |
Poza tym nie ośmieszaj się, sam producent mówi - epickie przygody, epickie poziomy, epickie atuty, chcesz
się dalej kłócić?
Ale o czym Ty teraz piszesz, bo chyba sam za bardzo nie wiesz, hmm?
Przecież mówiłem, że epickość tyczy się tutaj właśnie niektórych walk i levelowania (atuty). Z czym masz jeszcze problem?
Fabułę można potraktować wielotorowo - sami developerzy w wywiadach przyznają, że celowali w Planescape'a i to widać. Chodzi w niej o ratowanie własnej skóry, a to że nie wcielamy się w postać stajennego chłopca wynika z bezpośredniej kontynuacji dwójki. No i, nie ukrywajmy, po części settingu.
Wybacz, ale wkrótce w dobie pełnego Web 3.0 będzie można za przeproszeniem wypieprzyć taki komentarz i przedstawić rzetelną statystykę jak wielu, kto, dlaczego itp uważa Gothica za grę kultową.
I bardzo fajnie, tylko nie zdziw się, jeśli okaże się, że pierwsze miejsce w tym rankingu/statystyce zajmować będzie Oblivion i Fallout 3 Bethesdy. Gothic trafił na podatny grunt w Europie środkowo-wschodniej, ale nie jest tak popularny jak inne, zachodnie czy daleko wschodnie produkcje.
Kolejna kwestia - to że więcej będzie ludzi uznających daną grę za kultową nie znaczy, że automatycznie zobligujemy innych graczy do uznawania tej tezy.Zresztą popatrz na siebie - nie uznajesz tego, że ktoś uważa add-on do NwN'a 2 za dobry, choć scenę fanów ma pokaźną - kto wie czy nie większą od Gothica, ale to chyba nie przekona cię do zmiany dotychczasowej opinii, nie? Sam widzisz.
Dalej nie wiem co miałeś na myśli pisząc o cukierkowym fantasy. Fable? Zupełnie inny kontekst. A przesycenie? Ile cukierkowych fantasy jest obecnie wydawane oO?
Oblivion, Arcania, Drakensang, Risen, NwN 2 (owszem, nie przeczę, że podstawka wpisuje się w tę grupę), Gothic 3, Fable 1 i 2, kto wie czy taki sam los nie spotka D2.
Rzecz jasna jest jeszcze więcej tytułów - porównując to do niewyeksploatowanych realii science-ficition, cyberpunku, steampunku czy dark fantasy, można mieć wrażenie, że developerzy uczepili się jednego sztafażu i na tym ich inwencja twórcza się kończy.
Nic nie definiowałem, fail.
Definiowałeś:
"Jako całokształt crpg na szczęście stoi nisko, o czym świadczy jej mała popularność i brak kontynuacji."
Jeżeli to świadczy o pozycji danej gry, to Planescape wpisuje się w to idealnie.
Epic fail.
Nie, to dotyczyło wątku dlaczego V:B jest gówniane.
Nie, to dotyczyło wątku, co stanowi o wysokiej jakości RPG'a. Bloodlines posłużył jedynie jako przykład.
Dialogi pozostawiają te same opcje. Albo wpłyniesz na kogoś siłą, albo inteligencją, albo charyzmą, albo
blabla.
To bardzo ciekawe, że sugerujesz, iż w Fable można aż w tak dogłębny sposób wpływać na inne postacie, biorąc pod uwagę, że specjalnej roli inteligencji, charyzmy czy dialogów zależnych od tych cech, jakoś nie można uświadczyć.
Nie myl kwestii odgrywania z fabułą i światem przedstawionym. Jeżeli twoim argumentem jest, że Fable jest baśniowy i dla dzieci, no to fail.
W tym fragmencie odnosiłem się jedynie do rzekomej moralności wyborów. No to epic fail, kolego.
Wracając do do Fallouta - to co wpływa na lepsze odgrywanie roli, to przede wszystkim plastyczny system tworzenia postaci, a to dlatego, że pozwala on wykreować dokładnie takiego bohatera, z jakim chcielibyśmy się identyfikować.
Każda cecha dokładnie definijuje to, jak bedziemy mogli zachować się naszą postacią, bądź jak będą ją postrzegać inni.
Do lepszego poczucia, iż mamy wpływ na odgrywanie postaci dochodzi fakt nieliniowości - gdy nie jesteśmy niczym skrępowani, możemy podjąć się takich zadań i prac, jakich tylko chcemy. Dodajmy do tego fakt, że większość z nich da się rozwiązać na kilka różnych sposób, co jednocześnie zazębia się z tym, jaką postać sobie stworzyliśmy.
Wystarczy?
A dodałeś choćby możliwość kończenia tego razem z ważnymi postaciami tła albo bez nich (zabicie itp).
Nie, jak już mówiłem dawno grałem w Fable, a skoro nie pamiętam tych "ważnych postaci tła", to oznacza to jedynie, że były one miałkie. Ale przyznaję się, o samym tym fakcie zapomniałem.
No sorry, taki z ciebie rpgowiec, a nie wie, że koniec gry to nie tylko filmik i napis 'the end'.
Nie mówiłem, że ograniczam się tylko do końcowego filmiku i napisu "the end". To najwazniejszy wybór w jedynce, więc głownie o nim pamiętałem. Fail. :D
Aha - zaproszenie na forum jest dalej aktualne, nalegam abyś się tam pojawił. Wszyscy zaczynają się już z Nas śmiać, że kontynuujemy tę dyskusję w komentarzach pod nowiną o Risenie, naprawdę. :P
Podsumowując... http://www.stopsayingfail.com/ ...
A pana Axela szczerze zapraszamy na forum. Nie gryziemy tam, nie robimy czarnych mszy, nie podajemy dań z nieochrzczonych dzieci.
Jest bezpiecznie.
Naprawdę ;)
Grałem w to tak dawno, że pewnie wszystkie potrzebne patche już wyszły. A jak nie, to mam to gdzieś. Dobre gry nie są łatane miesiącami.
Wybacz, że podam tylko dwie najpopularniejsze: WoW i Diablo II do którego patch 1.13 ma wyjść niebawem :D
Niestety, ale Diablo jest popularniejsze od wszystkich Gothiców razem wziętych, a o WoW to może nawet Ty słyszałeś. Do tego Gothici trzymały się na topliście sprzedaży największych sieci najwyżej kilka tygodni po premierze. Diablo II+LoD w PLATYNIE! Kosztującej 60-65zł do dzisiaj, kiedy gothic jest do kupienia za 10, a 1+2+NK za 25 złotych i nikt ich w toplistach sprzedaży nie widział, jest na tych listach. Z tego są okresy gdy jest na jej szczycie, po kilka tygodni z rzędu! I to naprawdę cechuje gry wiecznie żywe.
Wypadałoby powiedzieć dwa słowa, dosyć popularne powyżej, ale nie powiem, bo Mith ładnie prosiła.

| Axel |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]Przecież mówiłem, że... | Dodany: 05.07.2009 o 11:59 |
Przecież mówiłem, że epickość tyczy się tutaj właśnie niektórych walk i levelowania
Omg, czyli wg. ciebie główna linia fabularna, czyli kampania w zaświaty, żeby zniszczyć tą ścianę czegośtam przeciwstawiając się bogom nie jest epic? Nice.
Kolejna kwestia - to że więcej będzie ludzi uznających daną grę za kultową nie znaczy, że automatycznie zobligujemy innych graczy do uznawania tej tezy.
Ale podaj mi chociaż JEDEN konkretny i rzeczowy powód, żeby twierdzić inaczej. Bo jak na razie takowego nie usłyszałem.
o czym świadczy
To jest definiowanie, czy wyciąganie wniosków? Definicja jest imo stosowana w kwestiach niepodważalnych, a ja wcale nie miałem pewności w tym wypadku, tylko czekałem na odparcie moich argumentów, do czego nie doszło.
Nie, to dotyczyło wątku, co stanowi o wysokiej jakości RPG'a.
Ok, V:B jest dobrym role playing fabule, bo jako role playing game jest gniotem.
sugerujesz, iż w Fable można aż w tak dogłębny sposób wpływać na inne postacie, biorąc pod uwagę, że specjalnej roli inteligencji, charyzmy czy dialogów zależnych od tych cech, jakoś nie można uświadczyć.
Wybory nie muszą wypływać bezpośrednio ze statystyk, ale przekładają się tak samo - załatwiamy coś na kilka sposobów.
Nie, jak już mówiłem dawno grałem w Fable, a skoro nie pamiętam tych "ważnych postaci tła", to oznacza to jedynie, że były one miałkie.
Albo, że ci się nie podobały, bo były bajkowe. Ale to już nikogo nie obchodzi ;) Kto uważał to pamiętał.
To najwazniejszy wybór w jedynce, więc głownie o nim pamiętałem.
Gra była dosyć krótka i jak na dwa zakończenia i tak wybór był fajny. Zresztą Fable został przywołany w kontekście odgrywania postaci, w którym miałem pokazać, że przewyższa Fallouta. Konwencja i bajkowość fabuły nie mają tu nic do rzeczy. Gdyby Fable był cyber-psycho-dramą dziejącą się w mieście wyjętym rodem z Łowcy Androidów i pozostawiono ten sam model odgrywania, tylko zmieniono moralność i naiwność wyborów, 'oldskullowi' rpgowcy szczali by po gaciach.
Ale, żeby nie było, przełożenie statystyk na system odgrywania to nie jest zły przykład. Z tym, że to jest mało oryginalny sposób, a wręcz powtarzający się wielokrotnie w grach komputerowych. Bądź co bądź byłby to faktycznie mały minus dla przytoczonego Fable, bo tam korzystamy z wyborów jakie dali twórcy.
Z forum dziękuję, nie skorzystam. Skoro w komentarzach można zostać ochrzczonym dzieciakiem, czy śmiesznym człowieczkiem, to tam pewnie czekają już widły, smoła i pierze.
Zresztą mogę już tą dyskusję zakończyć, ponieważ dowiodłem tego co chciałem, czyli że Risen ma pełne prawo zownować pozostałe wychodzące crpg, na całej linii.
Oceansoul ![]() |
| Obywatelka Insimilionu | Komentarzy: 152 |
| Temat: [cytat]dowiodłem tego co ch... | Dodany: 05.07.2009 o 13:29 |
dowiodłem tego co chciałem
W tej dyskusji to chyba najlepszy fragment ^^. Nikt z pozostałych dyskutantów się z nim nie zgadza, nikogo nie przekonał do swojego zdania - ale dowiódł, a jakże! ^^
Proponuję poczytać, czym jest 'dowód' i na czym polega 'dowodzenie' tezy. Podpowiem - pisanie 'fail' w co drugim zdaniu to nie dowodzenie.

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: [cytat]Omg, czyli wg. ciebi... | Dodany: 05.07.2009 o 15:47 |
Omg, czyli wg. ciebie główna linia fabularna, czyli kampania w zaświaty, żeby zniszczyć tą ścianę czegośtam przeciwstawiając się bogom nie jest epic? Nice.
Czemu sam udzielasz sobie odpowiedzi, choć jest błędna? Nie umiesz normalnie dyskutować to chociaż pokaż, że trochę kultury z domu wyniosłeś. Owszem, jest epickie, o czym pisałem, ale jest też osobiste - ważny jest powód, dla którego tak się dzieje. Radzę nauczyć się czytać ze zrozumieniem, bo z tym, jak widać, jest u Ciebie ciężko.
Ale podaj mi chociaż JEDEN konkretny i rzeczowy powód, żeby twierdzić inaczej. Bo jak na razie takowego nie usłyszałem.
Nie wszyscy uważają Gothica za grę wybitną, powód prosty jak deska.
To jest definiowanie, czy wyciąganie wniosków? Definicja jest imo stosowana w kwestiach niepodważalnych, a ja wcale nie miałem pewności w tym wypadku, tylko czekałem na odparcie moich argumentów, do czego nie doszło.
Jak to nie? Wytłumaczyłem ci kwestię zarówno popularności tej gry, jak i braku jej kontynuacji. Znowu coś przegapiłeś, ale to mnie akurat nie dziwi. Wytłumaczyłem też co jest w niej dobre, ale to i to raczyłeś pominąć.
Ok, V:B jest dobrym role playing fabule, bo jako role playing game jest gniotem.
V:B jest wybitną grą role-playing. To zdanie ma taką samą wartość, jak twoje "Gothic miażdży wszystko".
Wybory nie muszą wypływać bezpośrednio ze statystyk, ale przekładają się tak samo - załatwiamy coś na kilka sposobów.
Nie przekładają się, bo nie mają z czego. Statystyk definijuących tam naszego bohatera jest jak na lekarstwo. Choć to głupie, bo nie możesz odgrywać takiej postaci, jakiej chcesz (np. debila, jak to było w Falloucie). A wyborów dużo tam nie ma, więc daj już sobie spokój.
Albo, że ci się nie podobały, bo były bajkowe. Ale to już nikogo nie obchodzi ;) Kto uważał to pamiętał.
Kolejna bzdura wyssana z palca. Manipulowanie słowem dobrze ci wychodzi. Pisałem gdzieś, że postacie mi się nie podobają, bo są bajkowe? Nie, więc swoje wróżenie z fusów możesz zachować dla siebie samego, bo nikogo to nie obchodzi. ;)
Gra była dosyć krótka i jak na dwa zakończenia i tak wybór był fajny. Zresztą Fable został przywołany w kontekście odgrywania postaci, w którym miałem pokazać, że przewyższa Fallouta.
Pisałem już co świadczy o wyższości Fallouta, radzę czytać uważnie!
Ale, żeby nie było, przełożenie statystyk na system odgrywania to nie jest zły przykład. Z tym, że to jest mało oryginalny sposób, a wręcz powtarzający się wielokrotnie w grach komputerowych.
Ależ oczywiście, że jest oryginalny, bo w większości rpg'ów zwyczajnie tego nie ma. W tak wychwalanych przez ciebie Gothicach, czy starszych nawet Baldurach zwyczajnie brakuje skillchecków. Jest to jeden ze sposobów na sprawdzanie przydatności naszej postaci, ale także stanowi sposobność do odgrywania roli wg własnego "widzimisię".
Z forum dziękuję, nie skorzystam. Skoro w komentarzach można zostać ochrzczonym dzieciakiem, czy śmiesznym człowieczkiem, to tam pewnie czekają już widły, smoła i pierze.
Szkoda, że się przestraszyłeś.
Zresztą mogę już tą dyskusję zakończyć, ponieważ dowiodłem tego co chciałem, czyli że Risen ma pełne prawo zownować pozostałe wychodzące crpg, na całej linii.
Nikogo nie przekonałeś, ani nikomu niczwego nie udowodniłeś, ale wciskaj sobie dalej ten kit. Podobno to pomaga! ;)
Nicky ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 77 |
| Temat: omg gościu, to co prawisz t... | Dodany: 05.07.2009 o 15:49 |
omg gościu, to co prawisz to totalny fail, NICE!!
Jeśli chodzi o dzieciaków, to na forum znajdziesz kilku, ale często nie będziesz miał pojęcia ile mają lat, dopóki o tym nie wspomną, a u Ciebie możemy łatwo określić górną granicę, przynajmniej psychologicznego, wieku.
NEO RZĄDZI xD
A był podany jakikolwiek dowód wybitności Gothica? Bo nie widziałem. Jedynie wady innych.

| Axel |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]Nikogo nie przekonał... | Dodany: 05.07.2009 o 17:08 |
Nikogo nie przekonałeś, ani nikomu niczwego nie udowodniłeś
Niestety zamkniętego kręgu wzajemnych adoratorów nie miałem nawet na celu przekonywać, mogłem jedynie sprawdzić poziom merytoryczny, który okazał się niewielki. A jeżeli mój argument o olbrzymiej liczbie ludzi czekających na pozycje, które ja wskazałem jako wartościowe vs. 0 (czyt. absolutnie zero) danych (bo w dzisiejszych czasach liczą się dane) wskazujących na to kto czeka na resztę gier, nie wystarcza, to uświadamiam cie, że nigdy nie dostaniesz lepszych powodów. Wybacz, ale kto kupuje gry, społeczność, czy kilka fanatyków? ;)
Owszem, jest epickie
Dzięki za potwierdzenie, chociaż jeden watek na razie dociągnięty do końca.
Pisałem już co świadczy o wyższości Fallouta, radzę czytać uważnie!
No napisałeś jakieś cośo statystykach i rozwlekasz to przez 20 akapitów, mniej bełkotu więcej rzeczowości. W Fable śmierć bohaterów niezależnych odzwierciedla się w charakterze bohatera, jaki wpływ na postać ma śmierć BN w Falloucie?
V:B jest wybitną grą
Z podkreśleniem na grą - Fail.
Nie wszyscy uważają Gothica za grę wybitną, powód prosty jak deska.
Haha, no nie wszyscy uważają BG2 za legendę crpg, niektórzy myślą, że Planescape jest nudny, Deus Ex prosty, Fallout nieciekawy itd. Faktycznie, to sprawia, że nie są to wybitne gry xD
Odnośnie większości innych wjazdów, wybiorę pierwszy:
pokaż, że trochę kultury z domu wyniosłeś.
A ty pokaż, że potrafisz znaleźć jakieś rzeczowe argumenty, a nie pieprzyć jak potłuczony przy okazji dowartościowując swój znikomy brak wiedzy w temacie 'inteligentnymi inaczej obelgami'.
Szkoda, że się przestraszyłeś.
Szkoda, że tak mało ludzi tu wchodzi, bo pewnie jakby zobaczyli jak się tu prowadzi dyskusję, to wchodziło by jeszcze mniej.
jaki wpływ na postać ma śmierć BN w Falloucie?
Jeżeli gracz podjął decyzję o ich śmierci - zazwyczaj ogromny.
Szkoda, że tak mało ludzi tu wchodzi, bo pewnie jakby zobaczyli jak się tu prowadzi dyskusję, to wchodziło by jeszcze mniej.
Wręcz przeciwnie, a na forum dalej zapraszamy - tam jest okazja do dłuższej i treściwszej rozmowy z większym gronem osób.

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: [cytat]A jeżeli mój argumen... | Dodany: 05.07.2009 o 17:34 |
A jeżeli mój argument o olbrzymiej liczbie ludzi czekających na pozycje, które ja wskazałem jako wartościowe vs. 0 (czyt. absolutnie zero) danych
Nie, nie wystarcza, bo taką samą klasyfikację można też zastosować muzyce czy w filmie i będzie ona tyle samo warta - to znaczy nic. Posługujesz się grupą osób, jakoby ich przychylność miała świadczyć o tym, że gra jest wybitna. A ja ci mówię, że to bzdura - na tej samej podstawie możnaby uznać Dodę za wybitną piosenkarkę, bo przecież słucha ją wielu ludzi. Jakbyś to napisał? A tak, przecież to twoje jedyne słowo, kiedy brakuje ci argumentów. Fail.
No napisałeś jakieś cośo statystykach i rozwlekasz to przez 20 akapitów, mniej bełkotu więcej rzeczowości.
Pisałem o systemie tworzenia postaci, nieliniowości świata, oraz tzw. "multiple choices", które pozwalają go kształtować w dowolny sposób. Nie moja wina, że nie czytałeś, a wolałeś po prostu odbić piłeczkę.
Z podkreśleniem na grą - Fail.
Czego się czepiasz? Gra ma oddanych fanów, a to ich opinia się liczy. Ten sam argument stosujesz przy opisywaniu Gothica, czyli co - na potrzeby dyskusji, już ci się znudził? Epic fail.
Haha, no nie wszyscy uważają BG2 za legendę crpg, niektórzy myślą, że Planescape jest nudny, Deus Ex prosty, Fallout nieciekawy itd. Faktycznie, to sprawia, że nie są to wybitne gry xD
Jak to jest, że gdy jedna grupa ludzi lubi daną grę, to jej przyklaskujesz, a gdy podaję ci drugą, której takowa się nie podoba - to zwyczajnie ją ignorujesz? Jak to nazwać - a tak, hipokryzja.
a nie pieprzyć jak potłuczony przy okazji dowartościowując swój znikomy brak wiedzy w temacie 'inteligentnymi inaczej obelgami'.
O czym ty bredzisz? Zwróciłem ci uwagę, żebyś przestał udzielać sobie za mnie odpowiedzi, zachowując zasady kultury dyskusji, a ty mówisz o jakimś dowartościoywaniu się? Ostatni raz powtarzam, żebyś przestał manipulować słowem, w przeciwnym razie zszargasz sobie resztki dobrego zdania jakie użytkownicy o tobie mają.
Szkoda, że tak mało ludzi tu wchodzi, bo pewnie jakby zobaczyli jak się tu prowadzi dyskusję, to wchodziło by jeszcze mniej.
Ech, sam pisałeś, że na naszym forum pewnie czeka już na Ciebie smoła i widły. Jak inaczej to traktować niż to, że zwyczajnie się przestraszyłeś? ;) Ale podobno skończyłeś dyskusję. Dziwne, że piszesz dalej.

Silas ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 89 |
| Temat: Ja tylko odbijam piłeczkę -... | Dodany: 05.07.2009 o 18:27 |
Ja tylko odbijam piłeczkę - to w końcu jego ulubione słowo. ;)
Axel wejdź na forum i tam załóżcie taki wątek Axel vs Insi xD. Trochę zaśmiecacie, od tego jest forum, SB, albo Karczma, a nie w komentarzach.
Tę wieść skomentowano 67 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


