Wieść
Dragon Age: Origins - my już graliśmy!
30.08.2009 o 0:30 / Dodał: Oceansoul
Oceansoul: Po prawie czterech godzinach spędzonych na przechodzeniu trzech różnych prologów, muszę przyznać - w Dragon Age'a po prostu bardzo dobrze się gra. Produkcja wciąga niczym lotne piaski, rozgrywka jest niezwykle intuicyjna, a fabuła rusza z kopyta już w pierwszej minucie, nie pozwalając na ani chwilę nudy. Na uwagę zasługują dialogi oraz ich udźwiękowienie - polonizacja wydaje się stać na najwyższym poziomie. Wątpliwość zaś mogą budzić niektóre z zapewnień BioWare'u - grze, przez jej filmowość, dość prostą mechanikę, dynamiczność i widowiskowość, bliżej do Mass Effect niż klasyków gatunków, choćby wspomnianych Wrót Baldura. Dla wielu może być to rozczarowujące. Pochwalić należy dobrą pracę kamery i łatwość sterowania drużyną, zaś zganić przede wszystkim nadmierną ilość krwi, która miast powagi czy dorosłości, dodaje grze jedynie groteskowości.
Dim-dim: Gra już od pierwszych chwil urzekła mnie łatwością, z jaką przychodzi sterowanie kamerą, i dużą dozą dowolności w jej ustawieniu w trakcie trwania rozgrywki. Pozytywny obraz dopełniony został przez intuicyjne menu z rozsądnie ograniczoną liczbą przycisków, odpowiedzialnych za zdolności/moce/zaklęcia, i wysoką inteligencję sterowanych przez komputer postaci w czasie walki. Nic, tylko skupić się na warstwie fabularnej i oddać pochłaniającej uwagę przygodzie. Tu niestety spotkał mnie zawód. Może to wina tego, że miałem okazję zobaczyć tylko prolog (w trzech wersjach), ale intryga była stosunkowo prosta, a konstrukcja świata uniemożliwiała jego nieskrępowaną eksplorację. Kończąc rozgrywkę pozostałem z otwartym pytaniem: czy o to chodziło twórcom?
Zdjęcia z gry lada chwila powinny pojawić się w twierdzowej galerii, w sekcji poświęconej Dragon Age: Origins. Zapraszamy również do forumowej komnaty poświęconej najnowszej produkcji BioWare.
Komentarze
Tę wieść skomentowano 42 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.

| Bury Miś |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]A co do walk, to BG ... | Dodany: 30.08.2009 o 23:45 |
A co do walk, to BG bije pod tym względem wszystkie inne RPG-i - nigdzie nie ma ich tak dobrze zbalansowanych i ciekawych taktycznie (kto nie skakał z radości po tym, jak pierwszy raz ubił Firkraaga czy Kangaxxa?). Póki co wygląda na to, że DA i z tym elementem sobie nie radzi.
Gdzie wygląda?
Z iloma bossami miałeś okazję walczyć w DA?
Na jakiej podstawie oceniasz zbalansowanie walki i rozwiązania taktyczne w DA?
Seldon ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 243 |
| Temat: [cytat]A co do walk, to BG ... | Dodany: 31.08.2009 o 0:02 |
A co do walk, to BG bije pod tym względem wszystkie inne RPG-i
Rzecz gustu, jak tam za takimi walkami nie przepadam ale już raczej kwestia preferencji klasowych (klasy skradające się i łucznicy prezentowały w BG biedę).
W BG uwielbiałem dialogi, postacie, opisy i lokacje. Resztę to tak sobie raczej.
rozwój postaci jest przebiedny
No nie da się ukryć niestety.
Dodajmy do tego przeciętne dialogi
Ja wiem ? W wersji angielskiej nie były złe. Już np. w NWN2 były sporo słabsze.
Gdzie wygląda?
Z iloma bossami miałeś okazję walczyć w DA?
Na jakiej podstawie oceniasz zbalansowanie walki i rozwiązania taktyczne w DA?
"Póki co" odnosi się do prologu, do tego, co się o nim do tej pory dowiedziałem. Jak grałeś pierwszy raz w Baldura to wytrzymałeś przez cztery godziny z tylko jednym loadem?
Rzecz gustu, jak tam za takimi walkami nie przepadam ale już raczej kwestia preferencji klasowych (klasy skradające się i łucznicy prezentowały w BG biedę).
Nieważne kim grałeś, ważne, że walki stanowiły prawdziwe wyzwanie.
Seldon ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 243 |
| Temat: [cytat] ważne, że walki sta... | Dodany: 31.08.2009 o 0:19 |
ważne, że walki stanowiły prawdziwe wyzwanie.
Oczywiście, że stanowiły, skoro walka tymi klasami była absurdalnie utrudniona.
Wiesz jaki zasięg miał średniowieczny łuk ?200-300 metrów. To teraz to przyłóż do realiów BG.
Jak jeden gość miał napięty łuk,a drugi miecz to ten ostatni spylał tak daleko jak go nogi poniosły.
O kuszach już nie wspominam, bo porządna kusza przebijała płytówkę z odległości ładnych 100 metrów.
Wybacz ale pod tym względem preferuję TES'y gdzie zdejmuję kolesia z takiej odległości, że reszta nawet nie wie co ich trafiło, a nawet jak się dowiedzą to zanim przebiegną ten dystans to większość pójdzie do piachu.
O możliwościach zatruwania broni w BG,a właściwie ich braku nie wspominam.
Nie wszyscy lubią barbarzyńców, pedalynów i magów którzy się naparzają jak leci.
Co to za radość w "zdejmowaniu" kolejnych przeciwników z dystansu? Walka w Baldurze polega na wykorzystaniu różnych atutów całej drużyny. Każda klasa ma swoje zadania, przy czym w zależności od przeciwnika są one różne. Może teraz, kiedy wszyscy są już ograni, wydaje się to takie trywialne, ale kiedyś sztuką było wykombinować, jak się obronić przed danym atakiem, czy jak zdjąć osłony przeciwnika.
Seldon ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 243 |
| Temat: [cytat]Co to za radość w \"... | Dodany: 31.08.2009 o 1:44 |
Co to za radość w "zdejmowaniu" kolejnych przeciwników z dystansu?
Wiesz, dla mnie roleplay to nie gra taktyczna. Jak tylko mogę zdjąć przeciwnika bez narażania siebie i towarzyszy to to robię. Jeszcze lepiej gdy można uniknąć walki. Opcja że przypadkowy fireball spopieli mi kumpli jest mało radosna.
"Load game" jest dla mnie porażką, a nie tylko powodem do zmiany podejścia.
Polinick ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 238 |
| Temat: [cytat]Duchowy spadkobierca... | Dodany: 31.08.2009 o 2:08 |
Duchowy spadkobierca BG musi mieć przede wszystkim tego ducha. Na razie z tych relacji wynika, że go nie ma.
Ten cały duch to chyba to, co mnie od obu części Baldura odpycha jak, jak... bardzo mnie odpycha. Nie psujcie mi tej gry i nie piszcie więcej takich próśb. :P BG ani super klimatyczne nie jest, ani fabuły wciającej nie ma, ani świata ciekawego, ani nawet grafiki jak na tamte lata. A i muzyka była średnia. Też mi król cRPG-ów ;)
Yeslick ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 66 |
| Temat: Wiesz, Pol, kwestia gustu. ... | Dodany: 31.08.2009 o 10:48 |
Wiesz, Pol, kwestia gustu. Mnie Baldur wciąga od 11 lat tak samo. Wczuwam się w klimat, świat w jedynce naprawdę fajny jest, grafika z dzisiejszej perspektywy nie jest dobra, ale trzyma klimat w ryzach. Muzyka bardzo mi się podoba. Co do fabuły to tak - moim zdaniem jedynka ma bardzo fajną fabułę, ciekawą, trzymającą do niemalże samego końca w napięciu, szczególnie, gdy gra się pierwszy raz. Dwójka niestety to inna historia, ale i tak nie jest źle. Oczywiście szanuję Twoje zdanie, wiele osób nie lubi Baldura ;)

| Joneleth_ |
| Wędrowiec |
| Temat: [quote]Ja wiem ? W wersji a... | Dodany: 31.08.2009 o 12:39 |
Ja wiem ? W wersji angielskiej nie były złe. Już np. w NWN2 były sporo słabsze.
Wiesz, mi nie przypadł sam system ruletki. Po pierwsze dlatego, że górna odpowiedź zawsze była 'dobra', a dolna zawsze 'zła'. Po drugie dlatego, że często skrót nie odpowiadał dokładnie temu, co potem mówił Shepard. Po trzecie dlatego, że często zarówno 'dobra' jak i 'zła' odpowiedź prowadziły do tej samej kwestii.
Pomijając natomiast system, to sama treść też szału nie robiła. W BG, dwóch pierwszych Falloutach (bo trójka to ewidentnie nie ta liga, sam przyznasz), KotORach etc. etc. były wyraźnie lepsze. Z NwN 2 porównania nie mam, bo jeszcze nie grałem.
Ogólnie to niech se ten DA będzie jaki będzie - ja z nim wielkich nadziei nie wiązałem. A wszystkich niepoprawnych optymistów, którzy oczekiwali BG w najnowszej oprawie graficznej, konsekwentnie ostrzegałem przed rozczarowaniem. Czy mialem rację - to się okaże, ale myślę, że tak. ^^ Fakty są natomiast takie, że gatunek cRPG-ów ostatnimi czasy raczej olewam, bo w tej chwili nie wychodzi nic godnego uwagi. A skoro na Insi istnieje dział dla strzelanki z rozwojem postaci (ME), to z gatunkiem ewidentnie źle się dzieje.

| BG |
| Wędrowiec |
| Temat: Niezły offtop, zamiast kome... | Dodany: 31.08.2009 o 12:39 |
Niezły offtop, zamiast komentować DA przeszło do krytyki Baldursa.
A może coś od siebie na temat DA.
Krytyka baldursa jest w porządku, po tylu latach gierka dalej się broni. Jednak co do braku klimatu to nieporozumienie, bo to właśnie przyciąga do Baldursa.
Oceansoul ![]() |
| Obywatelka Insimilionu | Komentarzy: 152 |
| Temat: Akurat co do systemu dialog... | Dodany: 31.08.2009 o 14:29 |
Akurat co do systemu dialogowego można być spokojnym, są klasyczne, rozpisane dialogi, a nie takie, jak w ME. I górna odpowiedź nie zawsze jest dobra, a dolna nie zawsze jest zła ^^.
Imo Dragon Age będzie po prostu dobrą, a może i bardzo dobrą grą. Twórcy i wydawcy (nie tylko DA, ale i innych produkcji) mogliby skończyć z tymi 'duchowymi następcami BG', bo sama rozgrywka, mechanika, a nawet klimat z BG prawie nic wspólnego nie ma, nie wnikając w to, czy to wada, czy zaleta.
Polinick ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 238 |
| Temat: [cytat]Krytyka baldursa jes... | Dodany: 31.08.2009 o 16:36 |
Krytyka baldursa jest w porządku, po tylu latach gierka dalej się broni. Jednak co do braku klimatu to nieporozumienie, bo to właśnie przyciąga do Baldursa.
Albo odpycha. Każdy kij ma dwa końce, każdy.
bioelfica ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 10 |
| Temat: Jest rok 2009 a my rozmawia... | Dodany: 31.08.2009 o 17:28 |
Jest rok 2009 a my rozmawiając o erpegach ciągle wracamy do tytułów wydanych kilka/kilkanaście lat temu. Ale to nie przypadek, ten gatunek w ogóle się nie rozwija, to ciągły, totalny regres. DA zapowiadano jako przełom w temacie RPG, ale już widać, że to tylko kolejne powielanie schematów. Zero inwencji, zero wyobraźni "zróbmy efektowną grafikę, księgowy napisze infantylny scenariusz, dodajmy głupi tekst o duchowym spadkobiercy cienkiego BG i gra dobrze się sprzeda" A jesli ktoś chce zagrać w coś konkretnego, niech odpali Fallout'a z przed dwunastu lat. :>
JanzKijan ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 66 |
| Temat: O jejku, jejku...o co tyle ... | Dodany: 31.08.2009 o 20:12 |
O jejku, jejku...o co tyle gadania?
Dotychczasowe informacje na temat DA nie czynią z niego spadkobiercy BG. To widać, słychać i czuć. Więcej, dotychczas wychodzi z tego gra nastawiona na akcję, a nie ciekawą fabułę, dialogi, klimat etc. Chodzi o odmienne rozłożenie akcentów.
Poza tym "następca BG" oznacza w rzeczywistości "następce wszystkich porządnych gier rpg minionych lat". Przecież taka jest idea kampanii reklamowej. To chyba logiczne.
Z kolei zamiast "następcy": mamy sieczkę ociekającą krwią stylizowaną na ekranizację "Władcy Pierścieni" (mówimy oczywiście o dotychczasowych materiałach i wrażeniach).
Ufam, że gra chwyci. Przy czym nie da się nie dostrzec, że dotychczasowe materiały są bardzo ch@jowieńkie (z perspektywy Europejczyka rzecz jasna).
p.s.
bioelfica - piękna fraza i nagrody godna;-).
Ingmar ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 121 |
| Temat: [cytat]Przepraszam, trochę ... | Dodany: 01.09.2009 o 11:50 |
Przepraszam, trochę mnie poniosło :]
Wybaczam. :]
Już kilka razy dałem się nabrać na "wciągającą fabułę, nieliniowość, różne zakończenia itd." i wydawałem kasę na gry akcji, które z RPG miały niewiele wspólnego.
Ciekawa sprawa, bo tak się akurat składa że od jakiś siedmiu lat gry akcji zapewniają znacznie lepsze wątki fabularne niż erpegi.
Po pierwsze dlatego, że górna odpowiedź zawsze była 'dobra', a dolna zawsze 'zła'.
Nie no, w Mass Effect akurat nie było takiego podziału na dobro i zło. Akcje Renegata nie były po prostu złe. Były kontrowersyjne moralnie i przez to całkiem ciekawe.
Ale to nie przypadek, ten gatunek w ogóle się nie rozwija, to ciągły, totalny regres.
Bloodlines, somebody? ;]
"Totalny regres" mnie nie bierze. Nowe gry są bardzo podobne do starych. Fabularnie, dialogowo, itd. Poziom wcale drastycznie nie spadł, na koniec świata również się nie zapowiada. Z perspektywy czasu wszystko wydaje się lepsze, ciekawsze, fajniejsze. Bo się było młodym, a młodość zawsze dobrze powspominać.
Mogę się założyć o dowolną kwotę pieniędzy, że za 10 lat będziemy czytać w komentach pod newsami: "kiedyś to były klasyki, jak Torment czy Fallout 3, a teraz to się sam syf i komerchę produkuje".

| BG |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat] Mogę się założyć... | Dodany: 01.09.2009 o 13:30 |
Mogę się założyć o dowolną kwotę pieniędzy, że za 10 lat będziemy czytać w komentach pod newsami: "kiedyś to były klasyki, jak Torment czy Fallout 3, a teraz to się sam syf i komerchę produkuje".
No pewnie tak będzie bo wyjdą 3-cie albo czwarte części DA, Divnity i któryś tam Gothic, akurat bardzo podobne do siebie rpg-i. Wnoszące mało innowacji, których chcieliby społeczności rpg-ów.
Choć może za 10 lat krew na monitorach będzie tworzyła klimat, kto wie.
Polinick ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 238 |
| Temat: Fani cRPG-ów wcale nie chcą... | Dodany: 01.09.2009 o 14:30 |
Fani cRPG-ów wcale nie chcą innowacji. Nie można wciąż dodawać jakichś pseudo-rewolucyjnych rewelacji i nikt tego nie oczekuje. RPG-i ma cechować dobra fabuła i możliwość odgrywania roli, co gwarantują odpowiednie dialogi, interakcja i mechanika. Nie potrzeba żadnych wielkich kroków dla ludzkości ;)
bioelfica ![]() |
| Mieszkaniec | Komentarzy: 10 |
| Temat: Za 10 lat?! Ingmar, założę ... | Dodany: 01.09.2009 o 15:20 |
Za 10 lat?! Ingmar, założę się, że za 10 lat gatunek RPG zupełnie przestanie Cię interesować. Właśnie dlatego, że odbiorcy są mało wymagający, a tzw. twórcy nie muszą wysilać wyobraźni i idą na łatwiznę.
Nie dzielę gier na stare-dobre, nowe-słabe, uwielbiam dwie pierwsze części serii Gothic. Nawet grając w Drakensang dobrze się bawiłem :P. Ale na rynku brakuje czegoś świeżego, zrobionego z pasją i wyobraźnią, a poza "brudnym" Falloutem i "hipnotycznym" Morrowindem nie pojawiło się nic naprawdę oryginalnego.

| BG |
| Wędrowiec |
| Temat: [cytat]RPG-i ma cechować do... | Dodany: 01.09.2009 o 15:37 |
RPG-i ma cechować dobra fabuła i możliwość odgrywania roli, co gwarantują odpowiednie dialogi, interakcja i mechanika
Wlasnie - interakcja mało się rozwinęła przez ostatnie 10lat. W rpg zespołowych interakcja jest schematyczna, słabo zależna od rozwijanej przez nas postaci, co za tym idzie nie tworzy klimatu.
Mechanika (pomijając system rozwoju postaci), to jeśli chodzi o walkę wtedy wszystkie rpg są banalne w tej kwestii.
Walki mogło by być jak najmniej, a na pewno musi być alternatywa do zabijabia.
Im więcej rzezi tym gorsza fabuła, jakoś taką zależność też można zaobserwować.
Ingmar ![]() |
| Obywatel Insimilionu | Komentarzy: 121 |
| Temat: [cytat]Za 10 lat?! Ingmar, ... | Dodany: 01.09.2009 o 16:19 |
Za 10 lat?! Ingmar, założę się, że za 10 lat gatunek RPG zupełnie przestanie Cię interesować.
Siedzę w tym od ósmego roku życia i myślę, że za 10 lat też będę siedział. I grał w Final Fantasy 53 oraz Dragon Age 4. ;]
Ale na rynku brakuje czegoś świeżego, zrobionego z pasją i wyobraźnią, a poza "brudnym" Falloutem i "hipnotycznym" Morrowindem nie pojawiło się nic naprawdę oryginalnego.
Deus Ex, Bloodlines, Wiedźmin, KotOR2, Shivering Isles. I Puzzle Quest, oczywiście! :)
Poza tym - zapraszam na nasze forum dyskusyjne, zostawmy już te komentarze. Mało wygodna forma dyskusji, okienko strasznie ciasne. ;]
Tę wieść skomentowano 42 razy.
Na stronie wyświetlanych jest 20 komentarzy na raz.


